O pracy nad sobą w relacjach z końmi - rozmowa z Moniką Damec - odcinek 12 - Z wiatrem w grzywie | HorseSense

 

Pozytywna, dodająca energii i lekkości rozmowa z Moniką Damec o wrażliwości koni, a także ludzi oraz pracy nad sobą, która jest konieczna, żeby komunikować się na głębszym poziomie. Zapraszamy na 12 odcinek podcastu Agaty Wiatrowskiej “Z wiatrem w grzywie”.

O pracy nad sobą w relacjach z końmi – rozmowa z Moniką Damec, która pomaga ludziom dogadywać się z końmi.

  Posłuchaj podcastu

Listen to “Odcinek 12 – rozmowa z Moniką Damec o pracy nad sobą w relacjach z końmi.” on Spreaker.

 

Wystarczy, że wciśniesz żółty przycisk powyżej i podcast zacznie się odtwarzać. Jeśli chcesz dowiedzieć się, w jaki sposób można SŁUCHAĆ PODCASTu na swoim telefonie, zobacz w notce do 1 odcinka. Znajdziesz tam informacje o subskrybowaniu i aplikacjach do podcastów. Podcast 12 jest dogrywką do trylogii o istocie rozwoju przy udziale koni. Pierwszą częścią był  odcinek 7, w którym mówiłam co się dzieje, gdy nie zajmujemy się w ogóle swoim rozwojem. W odcinku 8 było o tym jakie korzyści daje zajmowanie się rozwojem osobistym i samoświadomością. Natomiast odcinek 9 dotyczył szczególnej roli koni w rozwoju osobistym. Odcinek 12 jest uzupełnieniem tych tematów i mówi o tym, jak praca nad sobą pomaga w relacjach z końmi osobom, które są z końmi na co dzień.

 

  Dlaczego wywiad z Moniką Damec?

Monika Damec jest z wykształcenia psychologiem i instruktorem jazdy konnej. Swoje wykształcenie i pasję do koni łączy w pracy zawodowej. Uczyła się od wielu znanych postaci. Jednym z ważnych jej nauczycieli był pan Wojciech Mickunas, legenda polskiego jeździectwa. Teraz Monika jest instruktorem australijskiej szkoły jeździectwa LightHands Equitation (kiedyś Silversand Horsmanship), prowadzonej przez Steve’a Halfpenny’ego. Szkoła ta skupia się na uczeniu lepszego rozumienia koni i podejścia z szacunkiem do konia oraz szukaniu dobrowolności w relacjach.

Monika pracuje z końmi,  ale przede wszystkim pomaga ludziom w pracy nad sobą, aby ich kontakty z końmi były satysfakcjonujące, tak dla ludzi, jak i dla koni. Przez te wszystkie działania pomaga również koniom, aby ich doświadczenia z ludźmi były dla nich przyjemniejsze i łatwiejsze. Obecnie mieszka z rodziną i końmi, na wsi wśród natury, układając młode konie i prowadząc warsztaty.

Razem z Moniką mamy wspólny zbiór tego, co robimy. Praca nad sobą, nad swoją samoświadomością, emocjami jest niezbędna, gdy chcemy naprawdę, autentycznie być z końmi, na głębokim poziomie porozumienia.

Ludzie, którzy marzą o wspaniałym kontakcie z koniem, zwykle wiedzą, że konie czują nasze emocje lub że przy koniach trzeba być opanowanym. Jednak na początku tej drogi, zwykle nie wiemy, co nas naprawdę czeka, jeśli będziemy chcieli to osiągnąć. Czasami od, wydawałoby się, nieskomplikowanego pragnienia miłego spaceru na końskim grzbiecie, zaczyna się długa droga samodoskonalenia.

W podcaście przedstawiamy 5 obszarów, które bywają trudne dla koni i którymi warto się zająć, aby budować lepszą relację z koniem. Cała opowieść, przeplatana mnóstwem anegdot i dygresji, jest bardzo inspirującą i pozytywną konwersacją dwóch kobiet, dla których konie i rozwój są ważne 😉

 

 

  Posłuchaj o tym, co w pracy nad sobą przekłada się na relacje z końmi oraz dlaczego rozwój może być przyjemnością:)

Nie przegap tych fragmentów:

  • Jak praca nad sobą przekłada się na relacje z końmi? I co z Moniką mamy wspólnego? O tym, że zawsze można odkryć coś nowego w tej niesamowitej przestrzeni relacji człowiek – koń. Całe nowe niezgłębione obszary! Takie podejście “w oczekiwaniu na przygodę”, zamiast traktowania wszystkiego jako “problem” czy “trudność”, napawa olbrzymią radością:) i chęcią poszukiwania dalej! [12:38]
  • Zobacz, jakie 5 obszarów pracy nad sobą jest potrzebne do budowania relacji z końmi. Te obszary są potrzebne, żeby się komunikować z koniem, ale jednocześnie konie nam w tym pomagają. Dzięki temu łapiemy kontakt z rzeczywistością i z sobą samym.  [18:31]
  • Historia Raya Hunta, związana z Tomem Dorrance’a. Obaj trenerzy to światowe legendy wśród nauczycieli naturalnego podejścia do koni i jeździectwa.[32:29]
  • O tym, co jest dla koni trudne u ludzi i że czasami konie mogą być obarczone jakimiś naszymi potrzebami. [1:00:14]

 

Autor zdjęcia Moniki:  Bartek Barczyk

To jest wspaniałe, co konie wnoszą do naszego życia.

 

  Stronę Moniki Damec – ZROZUMIEĆ KONIE – znajdziesz tutaj.

Jeśli ten podcast miał dla Ciebie znaczenie i zainspirował Cię, możesz dzielić się nim dalej. Udostępnij tę stronę na swojej tablicy na Facebooku (na dole strony znajdziesz ikonkę FB) lub w prywatnej wiadomości. Dzięki takiemu strumyczkowi możemy czerpać dla siebie i dzielić się tym z innymi, ważnymi dla nas osobami. 

Może zainteresuje Cię także artykuł 7 badań, które stawiają na głowie to, co wiemy o komunikacji z końmi.


  Jeśli chcesz być na bieżąco z podcastami i tym, co robię – zapisz się na moje listy 🙂

 

  Warto pozostawić tutaj jakiś ślad wysłuchania rozmowy, w postaci komentarza.

Gdy wiemy, że ktoś jest tam, po drugiej stronie, to nas bardzo motywuje, aby dalej nagrywać dla Was inspirujące podcasty:) Dziękujemy.

 

19
Dodaj komentarz

avatar
11 Komentarz threads
8 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted Komentarz
Hottest Komentarz thread
12 Komentarz authors
Agata WiatrowskamartakAgata WiatrowskaPatrycjaMagdalena Recent Komentarz authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Lidia
Gość
Lidia

Kolejna świetna rozmowa, dziękuję i czekam na więcej 🙂 Najbardziej uderzyła mnie dzisiejsza uwaga o tym, żeby wypowiadać emocje na głos. Jest takie powiedzono “nazywaj rzeczy po imieniu, a zmienią się w oka mgnieniu”, po tym wywiadzie dotarło do mnie, jak wielkie może to mieć znaczenie. Pozdrawiam

Agata Wiatrowska

Lidia, bardzo dziękuje i cieszę się, że jesteś ponownie:) wypowiadanie tego co się ze mną dzieje jest podstawą pracy nad samoświadomością (nie tylko z końmi, ale na tym się opiera terapia, coaching i inne metody rozwojowe). Nazywanie jest procesem, w którym po pierwsze uświadamiamy sobie dokładniej co się z nami dzieje. Dwa przestajemy udawać, że tego nie ma. Nazwanie to tak jakby przyznanie do tego, że to jest. A to już fundament do zmiany i efektywnej reakcji na rzeczywistość:)

Danka
Gość
Danka

Bardzo się cieszę, ze nie wycięłaś fragmentu z wychodzeniem z pokoju Moniki:-) Uwielbiam tą autentyczność!! No życie, życie. Dziękuję za kolejne nagranie. Pomalutku stawiam coraz pewniejsze kroki na własnej ścieżce. Napewno nie da się tego nazwać galopem ale zaczynam po prostu akceptować to tempo. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam!! Danka

Agata Wiatrowska

No widzisz. Dzięki za ten komentarz. Właśnie się zastanawiałyśmy, czy to zostawić. I jednak zostało 100% życia:) a co do tempa – pamiętaj, że ojcem galopu jest stęp:)

Justyna
Gość
Justyna

Ta rozmowa to kopalnia wiedzy i inspiracji. Bardzo za nią dziękuję. Pozdrawiam

Agata Wiatrowska

Dziękuje Justyna:) tak – to cenne wskazówki i tematy.

Monika
Gość
Monika

jak zwykle same wartościowe i ciekawe wątki :):) dziękuję bardzo bardzo !

Agata Wiatrowska

Dziękuje Monika:)

ola
Gość
ola

wspaniałe osadzenie rozmowy w codzienności (dzieci i pan od gałęzi) 🙂 interesuje mnie każdy poruszany wątek, przymierzam to do siebie i coraz bardziej się zastanawiam co bym zobaczyła w końskim “lustrze” i czy mam odwage…. wielka ciekawość u mnie! Pojawia mi się też pytanie jak takie rozmowy o empatii, byciu z koniem, przyglądaniu się sobie w tej relacji, jak to brzmiałoby z perspektywy mężczyzny. Bo kobiety tak ciepło i głęboko i z łatwością o tym mówią i jest to cudowne ale czy są też takie opowieści od mężczyzn? nie wiem czy jasno formułuję to pytanie ale tak przyszło. 🙂 pozdrawiam serdecznie, Ola

Agata Wiatrowska

Ola, jak się zastanowiłam nad Twoim wrażeniem (co do ciekawości mężczyzn) to w pierwszym odruchu zaczęłam myśleć o tych z którymi takie rozmowy prowadzę/prowadziłam. Po chwili jednak jak wniknęłam trochę w ten temat/i tą potrzebę to przyszło mi coś innego. Możliwe, że dotykamy w tej rozmowie tego co jest mocą kobiet. I nie oznacza, że nie mają takiej mocy mężczyźni, ale w obecnej kulturze tego typu doświadczanie i opowiadanie o tym publicznie przychodzi (statystycznie) łatwiej kobietom. Facylitatorkami są głównie kobiety. Oddanie koniowi takich praw jakie ma “koń trener” przychodzi im łatwiej. I nie boje się użyć tego stwierdzenia – to kobiety przeprowadzają w tym obszarze ewolucję 🙂 Widzę to na co dzień i widzę w tym ogromną siłę.

Bolek
Gość
Bolek

Wysłuchałem tej rozmowy dopiero dzisiaj. Jest to kolejny moment w moim życiu który przynosi mi bliższy kontakt z ludźmi którzy czują i chcą rozumieć i nie boją się czuć nadal. Odczuwanie mężczyzn jest takie samo jak kobiet. Kwestia czy kobieta potrafi działać i czuć się kobietą a mężczyzna działać i czuć się mężczyzną. Rola w stadzie nie ma wpływu na empatię ale na role dodatkowe.Ważne żeby rozumieć że miejsce w stadzie jest ważne i ono daje przywileje i obowiązki. ( a propos ciekawości Oli 🙂 ). Dziękuję bardzo Tobie Agato i Monice

Bolek
Gość
Bolek

Wspaniałe spokojne spojrzenie głównie na siebie i zachęcanie innych do tego żeby na przemian próbowali lepiej rozumieć siebie , konie i innych którzy też czują. Dążenie do spokoju Umysłu , Harmonii i realizacji Życia. Dla mnie dodatkowo odpowiedź na kilka refleksji z rozmowy z Moniką u Bereniki. Wspaniałe potwierdzenie tego co widziałem u Kirsten Helming gdy mówiła po duńsku do “polskiego” konia i świetnie ją rozumiał 🙂 (mówienie w celu lepszego wyobrażenia tego co chcemy przekazać niewerbalnie). Dziękuję.Pozdrawiam serdecznie

Karina
Gość
Karina

Moc inspiracji 🙂

Magdalena
Gość
Magdalena

Świetna, niesamowicie inspirująca rozmowa. Dopiero od niedawna słucham Pani podcastów, ale ciągle wraca do mnie jedno pytanie. Być może, była już o tym mowa i znajdę odpowiedź we wcześniejszych audycjach. Kiedy jeździłam konno, widziałam ogromną różnicę w moim odbiorze obecności konia, w zależności od tego, w której fazie cyklu się znajdowałam i jakie hormony były silniejsze. Czy ma Pani podobne doświadczenia?

Agata Wiatrowska

Akurat o tym nie mówiłam, ale zdecydowanie mam takie obserwacje. Układ hormonalny zmienia warstwę emocjonalną, a tą głównie komunikujemy się z końmi (no chyba, że ją próbujemy wypierać). Mało tego sprawa się komplikuje jak do tego dochodzi układ hormonalny klaczy i jej zmiany 🙂

Patrycja
Gość
Patrycja

Bardzo dziękuję za Waszą rozmowę. Bardzo mnie wzruszyła ❤️🙏🏻 niesamowicie uważnie udało mi się Was wysłuchać 😊

Agata Wiatrowska

Cieszę się:)

martak
Użytkownik
martak

Bardzo ciekawa rozmowa.Cieszę się, że powoli znajduję czas na czytanie i widzę jak zmieniają się moje relacje z końmi i mam lepsze zrozumienie samej siebie i chyba innych ludzi także .Od jakiegoś czasu miałam
takie różne przemyślenia i przeczucia tylko nie umiałam ich nazwać a tu mam tyle wiadomości i wyjaśnień.
Dziękuje.

Agata Wiatrowska

Tak. Zrozumienie siebie zmienia perspektywę, ale też możliwości. Widzi się więcej dróg i realnie można ocenić rzeczywistość:) Pozdrawiam ciepło, Agata Wiatrowska