7 badań naukowych, które stawiają na głowie to, co wiemy o komunikacji z końmi

Naturalna komunikacja z koniem, w pełnym zrozumieniu i harmonii to temat uruchamiający wyobraźnię nie tylko jeźdźców. Porusza to jakąś cząstkę w wielu osobach. Budzi nasze pragnienie zjednoczenia z siłą, mocą i pięknem, z jakim kojarzy się koń. Najnowsze badania naukowe podważają wiele z powszechnie przyjętych metod treningowych i wskazują na nowy kierunek w tej dziedzinie: kierunek oparty na dowodach naukowych i jednocześnie bardziej humanitarny. Poznaj wyniki tych badań i spróbuj sam zrozumieć konie.

 

Z tego artykułu dowiesz się:

 

  • kiedy serce konia i człowieka się synchronizuje (badanie rytmu serca)
  • dlaczego konie poszukują możliwości, żeby się z nami porozumieć (obserwacje dzikiego stada)
  • czy da się komunikować z końmi bez znajomości specjalnego języka (eksperyment z mimiką twarzy)
  • w jakich warunkach konie potrafią odczytywać postawę naszego ciała (test z postawą dominującą i uległą)
  • w jaki sposób konie próbują nas przekonać do zobaczenia ich potrzeby (eksperyment z wiadrami)
  • jakie nowe sposoby komunikacji są skuteczne (eksperyment z odczytywaniem symboli i zakładaniem derki)
  • jak wpływają doświadczenia koni z człowiekiem na ich chęć współpracy (badanie treningu młodych koni)

1. Koń i człowiek są w pełnym połączeniu, gdy koń może wybrać czy chce być w kontakcie czy nie.

 

Naukowcy z włoskiego Uniwersytetu w Pizie, z Wydziału Nauk Weterynaryjnych (Department of Veterinary Science) przeprowadzili badanie naukowe potwierdzające, że dawanie koniom możliwości wyboru wpływa na zaspokajanie ich potrzeb emocjonalnych. W takim razie można powiedzieć, że umożliwienie koniom podejmowania swoich wyborów i decyzji jest elementem dbania o ich dobrostan.

Badacze chcieli sprawdzić czy częstość akcji serca konia i człowieka będących w kontakcie zsynchronizuje się, tak jak ma to miejsce u ludzi darzących się uczuciem będących w bliskim, intymnym kontakcie np. pomiędzy kochającą się parą czy mamą a dzieckiem.

 

Serce konia i człowieka synchronizuje się jak pary kochanków.

 

Obserwacje przeprowadzono na podstawie interakcji 11 osób i 1 klaczy. Stworzono 3 rodzaje sytuacji, następujących po sobie:

1) Najpierw człowiek siedział nieruchomo w jednym miejscu w oddzielnym boksie tuż obok boksu konia.
2) Następnie człowiek nadal siedział nieruchomo w jednym miejscu, z tą różnicą, że koń wchodził do tego boksu i mógł nawiązać kontakt z człowiekiem poprzez wąchanie i dotykanie.
3) W ostatnim etapie: człowiek czyścił konia.

 

We wszystkich częściach eksperymentu badano (z wykorzystaniem nowoczesnych technologii): zarówno tętno, częstość bicia serca, jak i niewielkie zmienności rytmu. Sprawdzano także synchronizację tejże zmienności (co jest mocnym wskaźnikiem stanu emocjonalnego) u klaczy i poszczególnych uczestników.

Sytuacją, która sprzyjała synchronizowaniu zmienności rytmu serca była sytuacja 2, w której koń miał możliwość wyboru czy podejść do człowieka czy nie i mógł sam wybierać jak i w którym momencie nawiąże kontakt.

 

W sytuacji 3, przy czyszczeniu, koń był niejako przymuszony do kontaktu z człowiekiem; to człowiek pierwszy inicjował kontakt i, co ciekawe, synchronizacja osiągnięta w części 2 u danej pary, psuła się w części 3. Koń był po prostu czyszczony, bez pytania go o zdanie.

 

Co to może oznaczać dla naszych relacji z końmi?

 

  • Konie czują się z nami lepiej, gdy nie zmuszamy ich do kontaktu, ale gdy dajemy im możliwość wyboru czy nawiążą z nami kontakt czy nie.
  • Nawet proste czynności do których koń jest przyzwyczajony i nie wnosi zwykle „głośnego” sprzeciwu mogą być dla niego nie tak przyjemne jak się wydaje. Szukajmy delikatnych sygnałów, które mogą nam powiedzieć, jak odczuwa dana sytuację koń.
  • Jeśli szukamy sposobów na poprawę relacji z koniem, twórzmy sytuacje, w której koń będzie mógł inicjować kontakt i mówić „nie”.

 

Wnioski, jakie nasuwają się z tego badania mogą znacząco poprawić nasze relacje z końmi, jeśli zaczniemy zauważać, że konie także mają potrzeby emocjonalne. W wielu sytuacjach możemy dać im możliwość wyboru.

 

Na podstawie badań: Lanata A, Guidi A, Valenza G, Baragli P, Scilingo EP. Quantitative heartbeat coupling measures in human-horse interaction. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28268877


2. Konie w stadzie podejmują decyzję wspólnie

 

Nikt nie jest szefem?

 

Historycznie uważano, że albo ogier (początkowa koncepcja), albo starsza klacz (późniejsze obserwacje) była odpowiedzialna za przywództwo przestrzenne i decydowała, dokąd powinno iść całe stado. Jednak badania zakwestionowały koncepcję, że niektórym koniom można przypisać konsekwentne role przywódcze.

 

Wspólnie uzgodniona decyzja; konsensus

Badania te wskazują, że przywództwo nie jest unikalne dla konkretnego członka grupy, ale że każdy koń grupy może zainicjować ruch grupowy. Na przykład Bourjade i in. (2009, 2015) odkryli wspólne przywództwo w grupach koni Przewalskiego i stwierdzili, że proces decyzyjny poprzedzający ruch był częściowo podzielony. Przed wyruszeniem kilka koni pokazywało pewne sygnały, po czym gdy decyzja została wspólnie podjęta grupa zaczynała się przemieszczać. Co ciekawe, konie, które pierwsze wyruszały, to nie były konie, które pierwsze sygnalizowały potrzebę wyruszenia (już 20 minut przed). Zaobserwowano, że mimo, iż dwie starsze klacze częściej były z przodu, gdy stado się poruszało, to wcale nie podejmowały decyzji o ruchu do przodu. Poza tym każdy z koni przynajmniej raz podejmował pierwszy ruch do przodu (od najmłodszych do najstarszych).

 

Konie liczą na to, że mogą do nas mówić, i że je usłyszymy.

 

Konie naturalnie się z sobą komunikują i podejmując ważne decyzje, uzgadniają je ze sobą. Komunikacja oznacza wysyłanie sygnałów, a następnie odbieranie odpowiedzi. Wszystko to, aby podjąć wspólną decyzję. Nawet, jeśli część koni nie bierze udziału w procesie decyzyjnym przed wyruszeniem dalej to i tak wyruszają wszystkie (zgadzają się na podążanie). Jeśli konie w naturalny sposób podejmują decyzję poprzez konsensus – będą poszukiwać takiego rodzaju komunikacji także z nami.

 

Co to może oznaczać dla naszych relacji z końmi?

 

  • Ogólnie rzecz biorąc, podejście nie uwzględniające koni w decydowaniu o tym, co się z nimi dzieje, może naruszać w znaczny sposób ich dobrostan.
  • Co więcej, stosowanie w kontakcie z końmi technik opartych o teorię dominacji czy przywództwa jednego osobnika alfa, mogą naruszać naturalne potrzeby psychologiczne koni i zmniejszać ich chęć do współpracy.
  • Przeciwnie, jeśli będziemy uwzględniać zdanie naszych końskich towarzyszy, będą naturalnie reagowały na najmniejsze sygnały od nas: ruchy, mowę ciała, ton głosu, napięcie mięśni i inne głębsze sygnały, związane z emocjami.
  • Warto stale pamiętać, że konie będą poszukiwać możliwości porozumienia z nami. Podejmowanie przez koni prób wpłynięcia na to, co się z nimi dzieje i uwzględnienia ich zdania jest dla nich naturalne.

 

Badania naukowe pomagają nam doskonalić naszą komunikację

 

Badanie  o konsensusie było dla mnie wyjątkowo ważnym odkryciem. Rzuciło nowe światło na nasz kontakt z końmi. W moim kursie online Tajemnice koni, podczas którego uczestnicy krok po kroku uczą się, jak “usłyszeć” swoje konie, wielokrotnie potwierdza się, że konie chcą się z nami komunikować. Nawet konie, z którymi nie komunikowano się od dawna, a jedynie wymagano posłuszeństwa. Po kolejnych doświadczeniach z kursu budzą w sobie tę pierwotną chęć do porozumienia. Dzieje się to wtedy, gdy ludzie dają im więcej przestrzeni w wyrażaniu swojego końskiego zdania. Co prawda kurs dotyczy budowania samoświadomości, a nie “przemieniania” koni, ale to właśnie dzieje się przy okazji 😉

Konie dostrzegają, gdy mamy intencje je zrozumieć

Przekonuję się, że niejednokrotnie sama intencja zobaczenia i usłyszenia perspektywy drugiej strony, rozpoczyna dialog. Przemiany w tym obszarze są fascynujące i niosą ze sobą ogromną satysfakcję. Jednak najbardziej niesamowite jest, gdy widzimy w oczach koni to zdziwienie: to tak jakby czekały na nas tyle czasu…czasem lat. Oj tak! To jest najbardziej niezwykła i najbardziej satysfakcjonująca część tworzenia dla Was kursów – gdy te opowieści trafiają do mnie i okazuje się, że te doświadczenia są podobne :)))

 

Konie w naturalny sposób będą próbowały się z nami porozumieć, ciągle wysyłając sygnały w nadziei, że rozumiemy i chcemy uwzględnić ich zdanie. Jeśli nie weźmiemy ich pod uwagę, możemy zatracić naturalną chęć współpracy u koni.

 

Na podstawie badań:
Bourjade, M., Thierry, B., Maumy, M., Petit, O. (2009). Decision-making in Przewalski horses (Equus ferus przewalskii) is driven by the ecological contexts of collective movements. Ethology,
Bourjade, M., Thierry, B., Hausberger, M., Petit, O. (2015). Is leadership a reliable concept in animals? An empirical study in the horse. Plos One,
Krüger, K., Flauger, B., Farmer, K., Hemelrijk, C. (2014). Movement initiation in groups of feral horses. Behavioural Processes,

 


3. Konie mają umiejętność rozpoznawać emocje z ludzkiej twarzy

 

Udomowiliśmy je ok. 3 500-4 000 lat p.n.e., a być może nawet dużo wcześniej. Prawdopodobnie dzięki ich życiu społecznemu w stadzie, które wpływało na potrzebę komunikowania się między sobą.

 

Konie w naturze żyły w stadach i dobrze rozwinęły komunikowanie się pomiędzy sobą. Mają rozbudowaną mimikę i potrafią wyrażać wiele emocji poprzez mowę ciała i mimikę twarzy. Są bardzo czułe na te sygnały i stale przekazują sobie informacje. To właśnie naturalne zachowania społeczne koni mogą być powodem, że zostały przez nas udomowione. Jak stwierdzili to badacze pod kierunkiem Amy V. Smith, konie potrafią odczytywać emocje także z ludzkiej twarzy i są wrażliwe na te sygnały.

Czy człowiek ze szczęśliwą miną lub gniewną miną to dla konia jakaś różnica?

 

Eksperyment miał sprawdzić czy konie reagują spontanicznie na pozytywny (zadowolony) wyraz twarzy i negatywny(gniewny) wyraz twarzy u człowieka. Warto pamiętać, że ułożenie oczu na głowie konia powoduje, że aby dobrze się czemuś przyjrzeć, co jest z przodu, mogą wspomagać się skręceniem głowy na bok.
W badaniu uczestniczyło 28 koni wybranych do badania z kilku stadnin w Wielkiej Brytanii. Pokazano im po dwa duże zdjęcia w dwóch próbach, z różnymi wyrazami twarzy – szczęśliwym i gniewnym – dwóch osób, a następnie sprawdzano zachowanie koni i ich częstość akcji serca.

Amy Victoria Smith, Leanne Proops, Kate Grounds, Jennifer Wathan, Karen McComb; published by The Royal Society

Konie rozumieją naszą mimikę twarzy i na nią reagują (na poziomie zachowania i fizjologii)
Wyniki badania wykazały, że konie reagowały na emocje przedstawione na zdjęciach. Przy negatywnych emocjach częściej odwracały głowę w lewą stronę, chcąc niejako uciec przed potencjalnym zagrożeniem. Były to konie udomowione, które prawdopodobnie kojarzyły określone ludzkie wyrazy twarzy z bodźcem, który mógł po nich nastąpić. Takie reakcje stwierdzono wcześniej tylko u psów. W badaniu z końmi potwierdzono także fizjologiczną reakcję na emocje na twarzy: przy gniewnych ludzkich minach wzrastała częstość akcji serca u konia.

 

Co może wnieść ten eksperyment dla naszej pracy z końmi?

 

  • Emocje, które mamy wchodząc do koni, wpływają na ich fizjologię. Jeśli koń doświadcza samej tylko obecności osób z negatywnymi emocjami – to już coś się z nim dzieje. Może uruchamiać mu się, że jest w sytuacji zagrożenia.
  • Wrażliwość koni na mimikę twarzy u człowieka może pomóc nam się z nimi lepiej porozumieć. Oznacza to także, że nie musimy uczyć się jakiegoś specjalnego kodu, którym skomunikujemy się z końmi.

 

Możemy być naturalni w naszych reakcjach, bowiem konie instynktownie potrafią odczytywać nasze emocje. To jest też to, co widać w Horse Assisted Education: z końmi można się porozumieć bazując na ludzkiej komunikacji i budowaniu samoświadomości (zobacz nasz kurs online na ten temat)

 

  • Konie przebywając z nami uczą się także, co oznacza jakiś gest czy mina u człowieka. Długotrwająca relacja może więc nam pomagać w pracy z końmi.
  • Z tych samych powodów, warto spróbować okazywać więcej życzliwości dla koni. Może się ona przejawiać także poprzez uśmiech!

 

Na podstawie badania:
Amy Victoria Smith, Leanne Proops, Kate Grounds, Jennifer Wathan, Karen McComb
Functionally relevant responses to human facial expressions of emotion in the domestic horse (Equus caballus)
http://rsbl.royalsocietypublishing.org/content/12/2/20150907

 


4. Konie odczytują nasz język ciała

 

Założenie, że konie rozumieją lub próbują zrozumieć nas ludzi nie jest dość powszechne.  Wiele metod treningu koni opiera się na kontrolowaniu i podporządkowaniu konia oraz warunkowaniu jego zachowań. Jednakże końscy trenerzy wykorzystują  intuicyjną wiedzę, że konie dostrzegają nasze postawy i próbują odczytać nasz język, a także, że potrafią się go uczyć z biegiem czasu przebywania z daną osobą i w ogóle z ludźmi. W tym roku przeprowadzono ciekawe badanie potwierdzające, że konie mogą odczytywać język ciała ludzi. Dodatkowo odkryto, że odczytują mowę ciała także u osób, których nie znają.

Konie częściej wybierały zbliżenie się do człowieka będącego w postawie uległej, a nie dominującej.

 

Jak działa nasza postawa na chęć kontaktu z nami?

 

W jednym z badań naukowcy przetestowali, w jakim stopniu konie potrafią odróżnić postawę ciała człowieka dominującą od uległej. Na potrzeby badania przyjęto uproszczony model prezentowania tych postaw. Osoba prezentująca postawę dominującą miała stać prosto z rozstawionymi nogami i rękami oraz rozszerzoną klatką piersiową. Natomiast osoba o postawie uległej ustawiała się lekko przygarbiona, z nogami i rękami blisko ciała, z lekko ugiętymi kolanami.

 

W eksperymencie brały udział dwie osoby. Były to kobiety, podobnego wzrostu, z zasłoniętą twarzą (aby wyeliminować czynnik rozpoznawania mimiki twarzy) oraz 30 koni z 3 różnych ośrodków. Podczas badania konie miały wolny wybór czy zbliżyć się do którejś z osób czy nie. Sytuacje powtórzono w 4 próbach.

Okazało się, że pomimo, iż konie dostawały wcześniej smakołyki od obu osób (stojących wtedy w postawie neutralnej), znacznie częściej zbliżały się do osoby o postawie uległej.

Amy Smith, Uniwersity of Sussex

Niejasna interpretacja

Interpretacja tego badania czeka na dalsze wyjaśnienia i wymaga kolejnych eksperymentów.
Amy Smith z Uniwersytetu z Sussex rok wcześniej przeprowadziła badanie wskazujące, że konie są w stanie interpretować mimikę ludzkiej twarzy (o tym eksperymencie piszemy w punkcie 3). Może nasuwają się Wam różne refleksje co do samych założeń badania lub sposobu przeprowadzenia doświadczenia, jednak najistotniejsza wydaje się w tym próba poszukiwania odpowiedzi jak możemy lepiej rozumieć perspektywę koni.

 

Badanie dotyczące odczytywania postawy człowieka przez konie jest niezwykle ciekawe. Chociaż wielu trenerów opiera się na założeniu, że konie odczytują nasze postawy, to do tej pory nie udowodniono tego, że konie, bez wcześniejszego szkolenia, są w stanie odczytywać te postawy. Niektóre teorie mówią także, że konie podążą za człowiekiem o dominującej postawie. To badanie zdaje się temu zaprzeczać. Konie wybierały częściej osobę, która nie demonstrowała dominowania, ale uległość.

 

Jak ta wiedza może nam pomóc w komunikowaniu się z końmi?

 

  • Prezentowanie postawy dominującej nie działa w większości zachęcająco na konie. Jeśli zależy nam na współpracy i kontakcie, przybieranie postawy tylko pokazującej siłę nie jest najlepszym pomysłem.
  • Jednakże uwzględniając wiedzę z innych dziedzin, warto podkreślić wartość integralności naszej mowy ciała z tym, co wewnątrz. Konie odczytują zarówno to, co pokazujemy postawą ciała, jak i to, co mamy ukryte w środku (myśli, intencje, emocje). Odbierają wszystkie te sygnały jednocześnie (dlatego są takimi świetnymi trenerami). W dużym uproszczeniu można powiedzieć: gdy nasza postawa będzie spójna z tym co myślimy i czujemy – będziemy postrzegani jako autentyczni i godni zaufania.

 

Na podstawie:
Amy Victoria Smith et al. Domestic horses (Equus caballus) prefer to approach humans displaying a submissive body posture rather than a dominant body posture, Animal Cognition (2017).

link: https://phys.org/news/2017-11-horses-body-language-dont.html#jCp


5. Konie podejmują próby wypowiedzenia swojej potrzeby

Nie ma sensu być kreatywnym, jeśli żądają bezwzględnego posłuszeństwa.

 

Rachele Malavasi ze School of Ethical Equitation twierdzi, że wielu ludzi postrzega wszystkie konie jako „konie”, a nie konkretną istotę ze swoimi potrzebami, charakterem itd. W ten sposób przykładamy tę samą miarkę do każdego, nie zauważając ich różnic i potrzeb. To może powodować, że nie zaczniemy wsłuchiwać się w to, że każdy koń chce być po prostu sobą i ma swoje indywidualne reakcje. Konie traktowane „metodą” szybko orientują się, że nie ma sensu być kreatywnym, proponować swoje rozwiązania czy próbować „rozmawiać”. To jak pracownik, od którego żąda się ślepego wykonywania poleceń przełożonego, niezależnie od jego przekonań. Jednak oprócz tego, że konie próbują nas usłyszeć, próbują także przekazać nam swoje potrzeby. Można to zaobserwować będąc w pewnej uważności na te próby komunikacji z nami.

 

Konie do nas „mówią”

 

Kolejne badanie przeprowadzone pod kierunkiem Rachele Malavasi, pokazuje cos więcej niż tylko fakt, że konie próbują nam coś przekazać. Dodatkowo zaobserwowano, że konie przyjmują strategie, aby ukierunkować nasze działania na pożądany rezultat.
Podczas eksperymentu umieszczono dwa wiadra z paszą, tak aby koń mógł je zobaczyć, ale nie mógł ich dosięgnąć. Blisko wiader i konia stał człowiek. W kilku próbach testowano zachowanie konia. W tym czasie człowiek, który mógł postawić wiadra w zasięgu konia, miał odwróconą uwagę na różne sposoby m.in. stał przodem lub tyłem do konia lub odchodził od wybiegu lub stał przodem, ale z innymi pomocnikami.

 

Na podstawie wiedzy dotyczącej tzw. komunikacji referencyjnej, badacze wychodzili  z założenia, że nadawca komunikatu (w tym przypadku koń) rozwija swoją komunikację, w tym swoje gesty w taki sposób, aby przekazać odbiorcy komunikatu (w tym przypadku człowiekowi przy wiadrach) jego rolę w dążeniu do celu (zdobycie paszy, która jest w wiadrach). Spodziewano się, że koń będzie próbował wskazać wiadro z paszą człowiekowi, a tym samym przekazać swoją potrzebę i skłonić człowieka do jej realizacji.

 

Konie próbują wymyślić, jak nam przekazać, o co im chodzi

 

Okazało się, że konie w tym eksperymencie starały się używać zarówno gestów wskazujących na wiadro (np. poprzez naprzemienne spojrzenia na człowieka i pożądany obiekt), jak i mowy ciała, które nie miały nic wspólnego z bezpośrednim pokazywaniem wiadra np. potykały się i robiły różne gesty głową. Konie rozwijały swoją komunikację, próbując wymyślić, jak przekazać o co im chodzi, przechodząc z wizualnych gestów na dotykowe i były wytrwałe w tych próbach skomunikowania się.

 

Konie zaczynają “mówić”, gdy wiedzą, że słuchamy 😉

 

Dodatkowo, praca ta pokazuje bardzo ciekawą rzecz, którą możemy wykorzystać w komunikacji z końmi. Konie podejmują próby komunikacji dopiero wtedy, gdy mają uwagę odbiorcy. Konie sprawdzały czy mają kontakt wzrokowy z człowiekiem. Jeśli nie mogły złapać kontaktu z odległości, często podchodziły do człowieka i dotykały go, próbując nawiązać kontakt.

Były to pierwsze potwierdzone naukowo tego typu odkrycia u koni. Autorzy zwracają jednak uwagę na to, że konie testowane w badaniu mieszkają w ośrodku School of Ethical Equitation (Szkoła Etycznego Jeździectwa). Stosuje się tam podejście bez warunkowania koni. Oznacza to, że konie nie uczą się sztywnego schematu jak powinny reagować w danej sytuacji, ale pozwala im się na naturalne reagowanie. Celem bowiem jest interakcja i współpraca koni z człowiekiem, a nie kontrolowanie konia. Poza tym konie żyją tam z innymi końmi, nie są izolowane w boksach, co może znacznie zwiększać ich umiejętność wzajemnej komunikacji. Autorzy badania zwracają więc uwagę, że badanie można by powtórzyć u koni żyjących w boksach, które mogą mieć niespełnione wszystkie potrzeby oraz u koni warunkowanych, które mogą inaczej reagować z obawy przed karą.

 

Malavasi twierdzi, że wiele koni w tradycyjnych warunkach jeździeckich mogło zrezygnować z prób porozumiewania się z ludźmi, ponieważ ich próby często nie są rozpoznawane lub nikt na nie nie reaguje.

 

Jakie dla nas są korzyści z tego badania?

 

  • Wiedząc, że konie próbują nam przekazać informacje – wystarczy, że będziemy na początek uważni i zwrócimy na nie uwagę z pytaniem: Czego dzisiaj/teraz potrzebujesz? Co chcesz mi przekazać?
  • Jakiekolwiek inne próby naturalnej komunikacji z końmi, w której to my chcemy im coś przekazać, bez wysłuchania ich potrzeb, mogą stać się nadużyciem, a nie komunikacją.

 

Na podstawie badania:
Rachele Malavasi i sp.
Evidence of heterospecific referential communication from domestic horses (Equus caballus) to humans.
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27098164

 


6. Konie mają własne zdanie i własną motywację – udowodniło norweskie badanie

 

Najbardziej zaskakujący sposób, w jaki konie mogą do nas “mówić”

 

Wiemy już z poprzednich badań, że konie próbują do nas mówić na różne sposoby. Mową całego ciała, gestami i mimiką, dotykiem. Zaskakujące, że naukowcy udowodnili także, że konie potrafią się komunikować używając symboli.
Konie dołączyły w ten sposób do wąskiej grupy zwierząt posiadających udowodnione te właściwości tj. małp i delfinów. Badanie prowadziła dr Cecilie Mejdell z Norweskiego Instytutu Weterynarii. Chciała się dowiedzieć czy konie mogą wskazać czy chcą nosić derkę ochronną czy nie. W północnych krajach jest zwyczajem zakładanie derek cały czas.
Najpierw konie zostały nauczone 3 symboli. Pierwszy symbol to tablica z poziomą kreską, która oznaczała założenie derki. Drug a tablica z pionową kreską – zdjęcie derki, a czysta tablica oznaczała brak zmiany.

 

Czy koń chce derkę?

 

Po 2 tygodniach ćwiczeń konie zaczęły wyrażać swoje opinie. Prosiły o derkę w mokre, wietrzyste i zimne dni, ale wychodziły bez w słoneczne dni.

To pokazuje, że konie dokonują wyboru w oparciu o swoją motywację, nie o motywację opiekuna, wyjaśniają badacze.

Karen McComb, profesor zachowań zwierząt na Uniwersytecie Sussex, komentując to badanie, stwierdziła, że ten sposób komunikacji może być użyteczny w dbaniu o dobrostan zwierząt:

„To rzeczywiście interesujące i innowacyjne badanie wprowadza nowy sposób rozumienia i dowiadywania się, co dzieje się w głowie konia”.

 

Co nam to mówi o koniach i o nas?

 

  • Zdecydowanie koniom nie jest obojętne, co się z nimi dzieje. Stosowanie jakiejś czynności rutynowo, bez uwzględnienia sytuacji, może być dla konia niekorzystne. Założenia, które robimy dla uproszczenia i wygody, mogą szkodzić koniom lub być dla nich dyskomfortem.
  • Analogicznie: konie chcą mieć wybór i potrafią z niego korzystać.
  • Dzięki temu odkryciu, poszerza się perspektywa. Możemy szukać wielu różnych dróg porozumienia się z końmi, aby dowiedzieć się czego potrzebują, co wybierają dzisiaj. Co znajdziemy – zależy od naszej kreatywności (i pewnie tez kreatywności danego zwierzęcia;)
  • Każdy z nas może znaleźć sposób na komunikację z danym koniem. Nie musimy poprzestawać na znanych, powielanych w świecie rozwiązaniach.
  • Ostatecznie… może się okazać, że my także nie dajemy sobie wyboru czy robić tak czy inaczej. Zapewnienie możliwości wyboru sobie samemu, może przyczynić się, że zaczniemy pytać konia o jego wybory. Czy chce dzisiaj derkę czy siodło, czy woli chodzić w kantarze czy bez, czy chce głaskania czy zostawienia go. Bez oceniania, a z możliwością wybrania opcji akceptowalnej dzisiaj 😉

 

To badanie zostało opublikowane w jurnalu Applied Animal Behaviour Science
Na podstawie fragmentów artykułu: Horses can communicate with us – scientists, by Helen Briggs, BBC News, 24 September 2016 oraz http://www.appliedanimalbehaviour.com/article/S0168-1591(16)30219-2/fulltext

 


7. Pozytywne doświadczenia z ludźmi są przez konie pamiętane

 

Dużo słyszymy o tym, że konie pamiętają przykre doświadczenia. Jednak grupa badaczy postanowiła sprawdzić, jak działać będą na relacje koń-człowiek pozytywne skojarzenia obecności i działań człowieka z koniem.

 

W badaniu sprawdzano czy młode konie, które miały powtarzające się doświadczenia z ludźmi, będą je pamiętały po 6 i 8 miesiącach oddzielenia. Skojarzenie zadania z nagrodą miało być kontekstem, który indukuje pozytywne nastawienie do człowieka podczas treningu.
Okazało się, że to pozytywne doświadczenie wspomagało kontakt i zainteresowanie młodego konia. Działo się tak nie tylko po treningu, ale także wiele miesięcy później, pomimo braku takich doświadczeń w międzyczasie. Dodatkowo to pozytywne doświadczenie przechodziło na nową osobę. Użycie nagrody polepszało wykonanie zadania i jego pamiętanie.

Opisany eksperyment przeprowadzono na grupie rocznych koni. Procedura polegała na nauczeniu koni pozostawania w miejscu na zawołanie :”Reste”. Gdy konie nauczyły się tego, przeprowadzano także różne czynności przy koniu np. zakładanie ochraniaczy, czyszczenie kopyt albo spryskiwanie sprayem nóg. Konie były szkolone przez 5 minut dziennie, 5 dni w tygodniu. W dwa pozostałe dni przebywały w swoim gronie na pastwisku. Wcześniej przed eksperymentem wszystkie były przyzwyczajone do kantara i prowadzenia na uwiązie, ale nigdy nie stosowano nagród wobec nich.

 

Ciekawy jest sposób wybierania koni do pracy w eksperymencie

 

W dniach eksperymentu wszystkie konie przebywały razem na mniejszym wybiegu, sąsiadującym z miejscem do treningu. Konie podczas treningu nie widziały innych koni i nie mogły ich dotknąć, ale czuły, że są blisko. Eksperymentator to zawsze ta sama osoba, kobieta. Zwierzęta nie były wprowadzane na plac do ćwiczeń. Zamiast tego, otwierano jedyni drzwi. Koń, który spontanicznie sam zdecydował wejść, był brany na 5-minutowe szkolenie. Podobnie postępowano z każdym następnym.

Pod koniec dnia wszystkie konie wypuszczano na duże wspólne pastwisko. Sam proces treningu był bardzo szczegółowo zaplanowany i bardzo złożony. Zainteresowanych odsyłam do całego badania, gdzie jest to szczegółowo opisane. Dla przykładu krok 42 w treningu polegał na tym, że koń stoi nieruchomo, podczas gdy eksperymentator spryskuje sprayem całe ciało konia. Pomiędzy kolejnymi krokami konie były oprowadzane przez 15 sekund wokół placu.

Warto dodać, że wszystkie zwierzęta były podzielone na dwie grupy. Konie z grupy eksperymentalnej dostawały nagrody za każde wykonane zadanie. Konie z grupy kontrolnej nie były nigdy nagradzane. W całym eksperymencie nie stosowano żadnych wzmocnień negatywnych czyli kar.

 

Rezultaty są zaskakujące

 

Jedynie w grupie kontrolnej, która nie dostawała nagród pojawiły się jakiekolwiek negatywne reakcje na czynności, które chciał wykonać człowiek. W grupie koni, która otrzymywała nagrody, było o wiele więcej pozytywnych odpowiedzi. Negatywne (jak kopnięcie, ugryzienie czy kładzenie się na osobie podczas podnoszenia nogi) nie wystąpiły w tej grupie w ogóle. Natomiast konie z grupy kontrolnej przejawiały większy stres i negatywne zachowania. Wnioski nasuwają się same.

 

Po całym procesie treningowym, konie nagradzane chętniej przebywały blisko człowieka. ich skojarzenia były pozytywne.

 

Stosowanie pozytywnych skojarzeń w postaci smakołyków, okazało się mieć bardzo dobry wpływ na budowanie relacji z człowiekiem. I nie tylko eksperymentatorem. Nawet nieznany koniom człowiek, w powtórce eksperymentu, był lepiej przyjęty. Był także w stanie łatwiej wykonać zabieg podania pasty odrobaczającej, w drugiej fazie doświadczenia.

 

Co nam to mówi o koniach i jak możemy to zastosować?

 

  • Pozytywne doświadczenia konia z jednym człowiekiem wpływają na postrzeganie przez konia innych ludzi, nawet po dłuższym czasie.
  • To doświadczenie sugeruje pewną społeczną wrażliwość koni. Wiedza o tym, może zostać zastosowana do usprawnienia komunikacji pomiędzy gatunkami.
  • Ważne jest więc tworzenie tych pozytywnych doświadczeń dla koni, zwłaszcza młodych. W ten sposób umożliwimy im dostosowanie się do pewnych wymogów, jakie stawiają ludzie. Przykładowo: spokojne zachowanie i stanie w jednym miejscu przy koniecznych zabiegach weterynaryjnych czy kowalskich przyda się obu stronom. Dzięki temu będzie im z nami łatwiej żyć.

 

Carol Sankey, Et al.
Positive interactions lead to lasting positive memories in horses, Equus caballus
http://www.academia.edu/14738296/Positive_interactions_lead_to_lasting_positive_memories_in_horses_Equus_caballus

 

Jak udoskonalić naszą komunikację?

 

Wszystkie przytoczone badania pokazują, że komunikacja między koniem, a człowiekiem może zostać udoskonalona. Przede wszystkim, zanim zaczniemy “mówić” do koni, warto usłyszeć ich komunikaty, przyjrzeć się sygnałom, które dają. Być może spotkacie na swojej drodze konie, które już przestały próbować przekazywać co im potrzebne. Nie pokazują co je boli, co jest dla nich przyjemne, co lubią…

Co można zrobić w takiej sytuacji, aby odzyskać chęć porozumiewania się konia z nami? Pierwszą wskazówkę znajdujemy w badaniu nr 5: po prostu zwrócić na nie uwagę. Ale co to znaczy w praktyce? To może być coś bardzo prostego. Skieruj swoje ciało przodem do konia, w postawie wyrażającej chęć wysłuchania. Taka postawa przypomina trochę aktywne słuchanie innych ludzi, z uważnością i 100% obecnością. Niesamowite jest to, że ta chęć wysłuchania drugiej istoty nie zależy właściwie od gatunku. Może to być człowiek, może to być koń. Osoby, po kursie Tajemnice koni, mówią często, że polepszyły się ich relacje z ludźmi, nie jedynie z końmi.

A może znajdziesz swój sposób na pogłębienie swojego dialogu z koniem?

 

Ciekawa jestem, które z badań najbardziej Cię zaskoczyło? Które odkrycia zamierzasz wykorzystać do udoskonalenia Twojego porozumienia z  końmi? Napisz w komentarzu pod artykułem 🙂

Przygotowanie tego artykułu kosztowało nas sporo pracy w HorseSensowym teamie. Jeśli wspólnie z nami chcesz rozszerzać ideę doskonalenia komunikacji z końmi, nie zapomnij podzielić się tym badaniem ze znajomymi. To ważne!

2 Komentarzy

  • Magdalena
    Posted 15 lutego 2019 20:24 0Likes

    Zawsze miałam problem z określeniem “przywódcy stada” w moim stadzie – bardzo pasuje tu pogląd, że podejmują decyzje wspólnie, lub inny koń w innej sprawie.

    • Agata Wiatrowska
      Posted 25 lutego 2019 09:06 0Likes

      Dla mnie to też jedne z odkryć, które mocno wyjaśnia wiele niezrozumiałych do tej pory zachowań koni. Jak myślałam o stadzie i jednej starszej klaczy jako liderce to było to bardzo ograniczające i nie uwzględniało kompleksowości ról i ich zmienności.

Zostaw komentarz