Subskrybuj podcast na wybranym urządzeniu i otrzymuj powiadomienia o nowych odcinkach:
Próbując żyć odważnie, pełną piersią podejmujemy ryzyko. Każda nasza wewnętrzna przemiana czy nowe sposoby zachowań to także stres i odczuwanie niepokoju. Niestety sfery dyskomfortu w trakcie pracy nad sobą, nie da się pominąć.
Dlaczego życie pełną piersią jest związane z poczuciem zagrożenia?
I inne wątki tego odcinka:
Po co zajmować się strachem?
Dlaczego komunikat “nie bój się” może blokować emocje?
Jak rozróżnić strach, który daje nam ważne informacje od strachu, który nas paraliżuje.
Jak znieczulamy się na poczucie niebezpieczeństwa i blokujemy nasze emocje?
O strategii odcinania się od strachu.
Czym się różni strach od lęku i o tym jak ciało pamięta traumatyczne doświadczenia.
Dlaczego odczuwanie lęków związanych z rozwojem, a więc też zmianą, jest połączone z pewnym dyskomfortem i niepokojem?
Jak rozpoznać, że właśnie jesteśmy w trakcie wewnętrznej zmiany?
I co robiłam na statku typu Titanic 😉 …
Odcinek trwa 20 minut.
Miłego słuchania 🙂
To co wydarza się w nas wewnętrznie i stanowi coś nowego, zmianę, bywa dla nas niepokojące, nawet gdy jest pozytywne.
Bardzo ciekawy podcast. Jak zawsze z resztą 🙂. Wiadomo, że “banie się” jest obecne w naszym życiu, ale jeszcze nigdy nie spojrzałam na tą emicje w taki sposób w jaki Ty o tym mówisz. Twoje słowa dają takie “okienko” (tak sobie to nazwałam po swojemu) do przemyśleń i do głębszego zastanowienia się nad tym czego się boimy i w jakim stopniu. Bardzo się cieszę, że trafiłam na Twoją stronę. Uwielbiam Cię słuchać i czytać 😃 i sprawia mi to ogromną przyjemność. Pozdrawiam gorąco 🤗
Bardzo dziękuję za ten podcast. Jest naprawdę ,w każdym razie dla mnie, świetny. Ja bym go nazwala: „Zaprzyjaźnij się ze strachem, bo to Twój kumpel”. Może być więc on nawet Twoim przyjacielem, jeżeli potrafisz z niego w sposób odpowiedni skorzystać. Nie bój się bania. Spróbuj z nim pogadać-warto. Zdawałam sobie sprawę z tego, że lęk musi dostarczać ważnych informacji i że nie jest on tylko wytworem wyobraźni. Jednocześnie jednak w mentalności otaczającej mnie tak silnie wybrzmiewa negatywnie – poddanie się strachowi, tak, że rzadko, a prawie nigdy się o tym myślę o lęku jako plusie i robię wszystko, żeby się nie bać. A może nazwać go jakimś czujnikiem, zwiadem wymagającym oczywiście zawsze weryfikacji. Idąc dalej myślę, że traktując strach jako coś pozytywnego, już w zasadzie trochę nad nim panujemy. Bo jeżeli mamy wziąć właściwe informacje, musimy… Czytaj więcej »
Dziękuje Dorota. Cieszę się, ze odkryłaś ważne kwestie dla siebie. To perspektywa, która zdecydowanie pomaga “kontrolować” dobrze emocje, a nie ich unikać. Co do intuicji to korzysta ona z naszych zasobów informacyjnych zarówno intelektualnych, emocjonalnych jaki i cielesnych i duchowych. Dorzuca informację, której nie “złapaliśmy” na poziomie świadomym, ale została przez nas odebrana jak najbardziej.
Dziękuję za dodany rąbek” wiedzy O cielesności w intuicji jakoś nie myślałam – nie potrafię sobie teraz czegoś takiego przypomnieć w ramach mojego doświadczenia w posiadaniu czy raczej otrzymaniu wiedzy intuicyjnej. Ale to już inny temat ….
Zuzanna
1 rok temu
Agato, jesteś pierwsza u której usłyszałam, że życie w pełni charakteryzuje się elementem strachu, niebezpieczeństwa. Właściwie to logiczne, skoro żyjąc w pełni idzie się w nieznane, pokonało się jakieś trudności i stale jest się w kontakcie ze swoimi wartościami, które mogą być przez innych lekko szarpane.
Dziękuję za to. Oswaja mnie to rzeczywiście.
Bardzo ciekawy podcast. Jak zawsze z resztą 🙂. Wiadomo, że “banie się” jest obecne w naszym życiu, ale jeszcze nigdy nie spojrzałam na tą emicje w taki sposób w jaki Ty o tym mówisz. Twoje słowa dają takie “okienko” (tak sobie to nazwałam po swojemu) do przemyśleń i do głębszego zastanowienia się nad tym czego się boimy i w jakim stopniu. Bardzo się cieszę, że trafiłam na Twoją stronę. Uwielbiam Cię słuchać i czytać 😃 i sprawia mi to ogromną przyjemność. Pozdrawiam gorąco 🤗
Bardzo się cieszę:) “okienko” brzmi dobrze:)
Bardzo dziękuję za ten podcast. Jest naprawdę ,w każdym razie dla mnie, świetny. Ja bym go nazwala: „Zaprzyjaźnij się ze strachem, bo to Twój kumpel”. Może być więc on nawet Twoim przyjacielem, jeżeli potrafisz z niego w sposób odpowiedni skorzystać. Nie bój się bania. Spróbuj z nim pogadać-warto. Zdawałam sobie sprawę z tego, że lęk musi dostarczać ważnych informacji i że nie jest on tylko wytworem wyobraźni. Jednocześnie jednak w mentalności otaczającej mnie tak silnie wybrzmiewa negatywnie – poddanie się strachowi, tak, że rzadko, a prawie nigdy się o tym myślę o lęku jako plusie i robię wszystko, żeby się nie bać. A może nazwać go jakimś czujnikiem, zwiadem wymagającym oczywiście zawsze weryfikacji. Idąc dalej myślę, że traktując strach jako coś pozytywnego, już w zasadzie trochę nad nim panujemy. Bo jeżeli mamy wziąć właściwe informacje, musimy… Czytaj więcej »
Dziękuje Dorota. Cieszę się, ze odkryłaś ważne kwestie dla siebie. To perspektywa, która zdecydowanie pomaga “kontrolować” dobrze emocje, a nie ich unikać. Co do intuicji to korzysta ona z naszych zasobów informacyjnych zarówno intelektualnych, emocjonalnych jaki i cielesnych i duchowych. Dorzuca informację, której nie “złapaliśmy” na poziomie świadomym, ale została przez nas odebrana jak najbardziej.
Dziękuję za dodany rąbek” wiedzy O cielesności w intuicji jakoś nie myślałam – nie potrafię sobie teraz czegoś takiego przypomnieć w ramach mojego doświadczenia w posiadaniu czy raczej otrzymaniu wiedzy intuicyjnej. Ale to już inny temat ….
Agato, jesteś pierwsza u której usłyszałam, że życie w pełni charakteryzuje się elementem strachu, niebezpieczeństwa. Właściwie to logiczne, skoro żyjąc w pełni idzie się w nieznane, pokonało się jakieś trudności i stale jest się w kontakcie ze swoimi wartościami, które mogą być przez innych lekko szarpane.
Dziękuję za to. Oswaja mnie to rzeczywiście.