Jak się nie dać ponieść?

Jak się nie dać ponieść? 

O emocjach i samoświadomości w relacjach z końmi.

Relacja z końmi jest wielowątkową, czasem intymną i w większości przypadków osobistą przygodą. Często wcale nie łatwą. Dzieje się tak z trzech powodów:

    • koń zarówno w rzeczywistości jak i symbolicznie jest istotą złożoną
    • wpływ na konia ma ludzka psychika, która… też jest złożona:D
    • to co robimy z końmi opiera się na relacji głównie i tylko dodatkowo na technice. 

 

Ale po kolei….

Do niedawna skupialiśmy się na technicznej stronie relacji z końmi i tylko nieliczni zajmowali się psychiką człowieka (w kontekście relacji z końmi). Choć gołym okiem często widać, że nie tylko o technikę chodzi, niezależnie od tego, co się z końmi robi.

W swojej pracy towarzyszyłam tysiącom osób. Niektóre z nich stały obok konia pierwszy raz, niektóre są koniarzami z krwi i kości od dziecka. Nie ma to znaczenia. W oddechu, czasem łzie – czuć, że więź łącząca nas z końmi jest niezwykła.

Harmonijna i satysfakcjonująca relacja z końmi wymaga zarówno technicznych jak i psychologicznych umiejętności.

1. Emocje i uczucia u koni i ludzi w stajennej praktyce

Emocje są dla koni podstawową informacją, jaką odbierają od nas ludzi. Każdej zastosowanej technice towarzyszy jakaś emocja. To samo „przyłożenie łydki” będzie inne, w zależności od tego czy towarzyszy mu radość, czy niepewność. Można to sobie wyobrazić cofając się do początków uczenia się zagalopowania. Początkujący jeździec – przykłada łydki wg. Instrukcji – ale! Łydkom towarzyszy często napięcie związane z niepokojem przed nowym… i koń nie reaguje tak, jak się oczekuje. Dla konia to informacja podwójna czyli jedziemy do przodu, ale wiesz… „boję się”, to może jednak nie…
Jedną z dróg do rozumienia siebie, konia i świata jest właśnie rozpoznawanie emocji. Natomiast umiejętne zarządzanie nimi jest drogą do równowagi wewnętrznej, zdrowia i komunikacji. W komunikacji z końmi jest to niezastąpione narzędzie do rozumienia zarówno siebie, jak i konia oraz tego, co się między nami, a koniem wydarza. Wiele emocji współdzielimy z końmi, część jest typowo ludzkich.

Co to są emocje?

Emocje dotyczą stanu wewnętrznego człowieka/konia wyrażające się mniej lub bardziej w jego działaniach, stanie i zachowaniu. Nauka używa m.in. następującej definicji emocji:
„emocja jest złożonym zespołem zmian cielesnych i psychicznych, obejmujących pobudzenie fizjologiczne, uczucia, procesy poznawcze i reakcje behawioralne wykonywane w odpowiedzi na sytuację, spostrzeganą jako ważną”.

Różnica między emocjami, a uczuciami

Chcąc zrozumieć i uporządkować kwestie emocji, warto rozróżnić je od uczuć. Często pojęcia emocje i uczucia są używane zamiennie. Jednak emocje i uczucia oznaczają dwa przeciwległe bieguny tego samego kontinuum, przebiegające od prostych emocji takich jak np. strach, wstręt, poprzez emocje złożone, w których ważną rolę odgrywają wcześniejsze doświadczenia, aż do najbardziej złożonych uczuć, charakterystycznych dla przeżyć ludzkich takich jak np. przyjaźń czy miłość. Emocje są zazwyczaj zależne od określonych sytuacji i są na ogół krótkotrwałe. Emocje są wrodzone, a pod względem neurofizjologicznym wiążą się z procesami zachodzącymi w pniu mózgu. W emocjach impulsywność przeważa nad refleksyjnością; są one związane z procesami fizjologicznymi człowieka. Emocje występuję zarówno u ludzi, jak i u koni.
Uczucia są przeżyciami specyficznie ludzkimi. Od emocji różni je to, że są trwałe, chociaż często ta trwałość jest bardzo trudna do uchwycenia i określenia w czasie. Uczucia charakteryzują się transsytuacyjnością, co oznacza, że cechuje je brak bezpośredniej zależności od aktualnej sytuacji człowieka. Od strony neurofizjologicznej wiąże się to z procesami zachodzącymi w korze mózgowej i stąd w uczuciach występuje przewaga refleksyjności nad impulsywnością.

Przykłady emocji i uczuć:

Emocje – proste (dzielone z końmi): radość, złość, smutek, strach, ciekawość, zdezorientowanie, irytacja, wdzięczność, spokój, zdezorientowanie, bezradność, zdziwienie.
Uczucia – złożone bardziej ludzkie (nie dzielimy ich z końmi, z pewnymi małymi wyjątkami), często związane z korą mózgową, sposobem myślenia, światopoglądem, kulturą wychowaniem itd: wstyd, duma, nadzieja, poczucie winy, pogarda, wstręt, spełnienie, rozczarowanie, poczucie ulgi.
W jednej sytuacji emocje i uczucia mogą być przeciwstawne np. złoszczę się na kogoś (emocja), ale w głębi serca jest mi smutno (uczucie). Dla koni tak nieuporządkowane stany emocjonalne zamieniają się w hałas i jeśli im tylko pozwolimy same będą szukały w nas jasności i uporządkowania.

Najwięcej zamieszania u koni wprowadzają ludzkie uczucia.

Dlaczego?
Bo nie są związane z daną sytuacją. Mogę być smutna, bo coś się wydarzyło rano i nadal nieść to uczucie wieczorem do stajni…
Koń patrzy, rozgląda się… czuje smutek… Tylko nie widzi dla niego obiektu/powodu/kontekstu.
Konie różnie na to reagują, czasami po prostu próbują nam te uczucia rozpuścić (niejako je z nas zdejmują). Po pobycie w stajni jest takie uczucie lekkości, i smutek czasem po prostu znika. Dla niektórych koni to nie jest dostępna strategia. Co wtedy robią? Bardzo różne rzeczy… głównie odbierane jako „trudności”. Część z trudności znika, jeśli tylko zadbamy o swoje emocje. Czasami wystarczy ich nazwanie. I tu z pomocą przychodzi końskie porozumienie bez przemocy.

2. Psychologiczne maski u koni i ludzi

 

Czym są maski u ludzi?

Jesteśmy sobą. Na to kim jesteśmy składa się zbiór różnych aspektów tworzący jedyną w swoim rodzaju osobowość. Jednak często w trakcie swojego życia wytwarzamy wokół siebie maskę, składającą się z dwóch warstw.
Warstwa Kim boje się być? jest to zbiór własnych postaw, zachowań, uczuć, wartości i myśli, których uznanie wiązałoby się z lękiem, poczuciem winy, dyskomfortem, zranieniem ego. Jest to maska, którą przywdziewamy bojąc się odrzucenia przez otaczające nas osoby. Nie chcąc tego przeżywać i się z tym zmierzać obudowujemy się kolejną warstwą Kim udaję, że jestem? Pełni ona funkcję kompensacji nie akceptowanych aspektów naszej osobowości, poprzez prezentowanie się w jakiś inny sposób.
Konie będąc mistrzami komunikacji niewerbalnej wyczuwają i odpowiadają na komunikaty ze wszystkich warstw i odbierają podwójne sygnały. W kontakcie z koniem możemy eksplorować, co komunikujemy z siebie, z a co z maski i szukać dróg do zwiększania komunikacji bez maski.
Również koń w trakcie obcowania z człowiekiem (a czasem i z końmi) potrafi rozwinąć w sobie maski. To było moje największe zaskoczenie i odkrycie. Jak to wygląda i jak do tego dochodzi?

A jak to działa u koni?

Podobnie jak u ludzi – maska kim boję się być – powstaje kiedy koń odkrywa, że pokazywanie tego, jaki jest i co jest dla niego ważne – nie opłaca się. Nie opłaca się, bo albo nikt tego nie słucha, albo nawet jest za to karany. Powstaje ona wtedy, kiedy trening konia – początkowy zazwyczaj – ale nie tylko, był zbyt mocny w stosunku do osobowości konia. Drugi powód powstawania masek jest wtedy, gdy rodzaj i ilość relacji z ludźmi (np. często spotykany u koni rekreacyjnych) nie umożliwia koniowi bycia sobą. Jednak koń, nadal chcąc jakoś współpracować, rozwiją tą maskę za kogo się podaję. I są w niej czasem bardzo posłuszne i współpracujące konie. Takie konie pokazują, co się z nimi dzieje – kulawiznami i innego rodzaju chorobami wynikającymi z napięcia, jakie te maski powodują.

 

 

O końskim porozumieniu bez przemocy

Końskie porozumienie bez przemocy opracowałam w trakcie wielu lat pracy z końmi z różnych stajni od rekreacyjnych do sportowych. Ponieważ prowadzę programy rozwojowe z końmi – autentyczność konia i jego naturalna komunikacja to jest to czego szukam. Zaczynając pracę czułam czasami, że konia jakby nie ma. Jakby był schowany. Niby nawet jakoś coś z Tobą robi… ale coś jest nie tak.
Inspiracją do tego sposobu pracy była psychologia humanistyczna, Nonviolent Communication M. B. Rosenberga oraz filozofia podejścia do koni Gerharda Krebs z HorseDream. Po wielu latach i eksperymentach zaczęła mi się klarować metoda, która daje rewelacyjne efekty w pracy z końmi. Stosują ją głównie facylitatorzy, ale można też się jej nauczyć na kursie online Tajemnice koni, który prowadzę.

Końskie porozumienie bez przemocy to sposób porozumiewania się i zwiększania świadomości w relacjach z końmi. Polega na porządkowaniu i nazywaniu (czasami głośno, czasami tylko w myślach) stanu swojego i konia dotyczącego: faktów, towarzyszących im uczuć i myśli oraz wynikających z tego potrzeb i reakcji. W skrócie można powiedzieć, że chodzi w niej o poczynienie obiektywnej obserwacji, zauważenie schematów myślowych, nazywanie własnych uczuć i potrzeb oraz dopasowanie odpowiedniej reakcji. Robimy to jednocześnie, ale oddzielnie dla siebie i konia.
Przykład:

 

Tabela końskie porozuminie bez przemocy - przykład

** Uniwersalne potrzeby – wspólne dla większości ludzi i koni, ale wyrażające się inaczej:
Ludzkie: pożywienie, powietrze, woda, bezpieczeństwo, przynależność, szacunek, autonomia,
bycie zrozumianym/widzianym, bycie kochanym-ważnym-lubianym, poczucie sensu, odpoczynek, piękno, harmonia, zabawa i inne.
Końskie: pożywienie, powietrze, woda, bezpieczeństwo, przynależność, szacunek, autonomia, bycie zrozumianym/widzianym, bycie kochanym-ważnym-lubianym, poczucie sensu, odpoczynek, piękno, harmonia, zabawa, ruch i inne.

Jak zmiana nastawienia działa cuda

Taka codzienna praktyka powoduje, że bierzemy odpowiedzialność za swoje uczucia i nie przerzucamy ich na konia, a dodatkowo koń jest widziany i słyszany w swoich stanach i potrzebach. Słyszany, nie oznacza, że każdą jego potrzebę zaspokajamy.

Załóżmy, że chcę gdzieś konia przeprowadzić, a on zatrzymał się i nie chce iść. Szybko sprawdzam co u mnie i czy nie obciążam relacji czymś, co nie jest potrzebne. Jeśli nie, to mówię do konia np. tak: „Widzę, że coś innego jest dla Ciebie ważne (jak wiem co to to mówię), jednak w tym momencie zależy mi na tym, żebyśmy poszli gdzieś”.
To działa cuda w relacjach😊

I nie magię tu chodzi. O uznanie relacji w której są dwie istoty. Zauważam co się dzieje u mnie, i zauważam co się dzieje u konia. Dlaczego to działa? bo konie tak jak i my ludzie mają relacyjność wpisaną w geny. Nie będzie to jednak działało tak spektakularnie jeśli ogólne potrzeby konia nie są zaspokojone (to tak jak z nami, jaką mamy ochotę na interakcje gdy coś nas boli, nie jedliśmy?) lub gdy relacja ciągle się opiera na tym co my chcemy, a nie ma czasu w którym dbamy o to co chce koń.

3. Stajenne praktyki rozwojowe

 

Kilka elementów, które pomogą Ci harmonijnie komunikować się z końmi:

  • „Skanowanie” emocji/stanu ciała – przed wejściem do koni

W ogóle przed wejściem do koni dobrze jest sprawdzić samemu ze sobą co mi „w duszy gra”. Czy jestem na coś poirytowana, smutna, czy coś zabiera moje myśli? Jak to sobie uświadomię – to 50% roboty jest zrobione.

  • „Dopasowywanie”

W zależności od mojego stanu psychofizycznego, dopasowanie tego, co będę robić z końmi w danym momencie. Jeśli jest się w stanie małej równowagi emocjonalnej to lepiej zrobić mniej niż więcej. Coś co zrelaksuje i nie wymaga dużo ani od nas ani od konia.

Można się pokusić o zrobienie takiego swojego barometru – załóżmy w skali od 1 do 10, gdzie 1 – jestem w słabym stanie, a 10 – jestem w bardzo dobrym stanie.

1 – nie wchodzę do stajni 😀
2 – sprzątam
I tak dalej.
Gdzie 10 – to mogłoby być: uczymy się razem dość trudnego elementu

 

Jak dowiedzieć się więcej i gdzie praktykować

Krok po kroku cała wiedza jest opisana w książce Psychologia relacji człowieka z koniem. To 300 stron wraz  z ćwiczeniami oraz 5 godzin audiobooka czytanego przeze mnie. Można wysłuchać go w drodze do stajni plus poczytać i zrobić ćwiczenia. Co jest w książce można zobaczyć w spisie treści tutaj. Temat końskiego porozumienie bez przemocy pogłębiam w odcinku podcastu „z Wiatrem w grzywie”: Odcinek 15 Końskie porozumienie bez przemocy, o budowaniu relacji z końmi opowiadam też w odcinku 17 o tym jak przygotowuje koni trenerów.  Jak żyją konie i jak wygląda ośrodek HorseSense możesz zobaczyć w wirtualnym spacerze ze mną tutaj. 

Można też przejść ze mną cały proces krok po kroku z własnym koniem w trakcie kursu online Odkryj tajemnice koni i usłysz co chce powiedzieć koń. Na stronie kursu można przeczytać o efektach tej pracy u moich kursantów. O tym jak udoskonaliły się ich relacje z końmi. Jak konie problematyczne, okazały się „niezdiagnozowane”. Jak konie nieobecne, zaczęły „mówić”. Strona kursu: www.tajemnicekoni.pl. Prowadzę w nim krok po kroku do lepszych i świadomych relacji z końmi.

Pozdrawiam,

 

Podziel się swoimi wrażeniami w komentarzach na dole. Co Cię zainspirowało? Może masz jeszcze jakieś pytania?

 

Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all Komentarzy
Ania
Ania
11 miesięcy temu

Bardzo pomocny artykuł. Niesamowite jest dla mnie ćwiczenie z książki Psychologia Relacji Człowieka z koniem Twojego autorstwa Agata. Dziękuję.

Agata Wiatrowska
Admin
11 miesięcy temu
Reply to  Ania

Dziękuje Aniu:)

2
0
Coś z Tobą zarezonowało? napisz do mnie.x