Bezwarunkowa miłość – Odcinek 93

Listen to „#93 Bezwarunkowa miłość – Z wiatrem w grzywie – podcast” on Spreaker.
Subskrybuj podcast na wybranym urządzeniu i otrzymuj powiadomienia o nowych odcinkach:

Pragnienie bycia przyjętym, takim, jakim się jest towarzyszy nam od urodzenia. Bezwarunkowa miłość jest zarówno potrzebą, jak i prawem. W związku z tym jak jej nie dostaniemy to zaczynamy jej łaknąć i poszukiwać. Poszukiwanie staje się czasem tak intensywne jakby się walczyło o życie. Bo dla niemowlęcia to jest kwestia życia i śmierci. Fundament gwarantujący przetrwanie.

Jakie skutki mają braki bezwarunkowej miłości w dzieciństwie w dorosłym życiu? Ogólnie rzecz biorąc, pojawiąjące się w nas żądanie bezwarunkowej miłości często nie jest uświadomione i przejawia się na wielu poziomach (emocjonalnym, duchowym, mentalnym). Widać to w różnych reakcjach, które z pozoru nie dotyczą tego obszaru. Pojawia się rozczarowująca pętla. Szukamy bezwarunkowej miłości w różnych relacjach (zarówno z ludźmi, zwierzętami, jaki i rzeczami) i jak one jej nie dostarczają to przeżywamy druzgocące rozczarowanie. Np. Twój partner mówi, że nie ma teraz czasu, a Ty czujesz ogromny smutek i odrzucenie i myślisz, „że to pewnie już koniec…”.

Tego typu nadmiarowe reakcje mogą właśnie wynikać z traumy wczesnodziecięcej i uruchamiają pętlę doświadczenia, które często pogłębia brak poszukiwanego uczucia.

Odkrycie uczucia miłości potrzebuje nauczenia układu nerwowego, że drugi człowiek nie jest zagrożeniem.

Tropienie tych zależności możesz zacząć od zbadania Twoich nieadekwatnych reakcji. Psychologicznie żądanie bezwarunkowej miłości jest odczuwane jako pragnienie czy tęsknota, tęsknota za miłością, uwagą i akceptacją. Poza tym może być związane z myśleniem, że będziemy dla kogoś całym światem. Jednak w dorosłej relacji nie da się odtworzyć uczucia, które chcieliśmy mieć jako dziecko. W efekcie to pragnienie pozostanie niezrealizowane.

Co w związku z tym zrobić, aby nie wchodzić w relacje w innymi kierując się żądaniem, które powoduje napięcie? I jak możemy uzupełniać sobie niedobory miłości i uwagi, które powstały w relacjach z rodzicami oraz światem w dzieciństwie? O podejściu, które pomaga wychodzić z zapętlających oczekiwań, aby zamiast niekończących się rozczarowań światem, trwać z zachwycie i radości odkrywając wystarczająco dobre relacje – o tym opowiadam w tym odcinku.

Trauma wczesnodziecięca i jak uzupełniamy niedobory miłości rodzicielskiej

Czego jeszcze dowiesz się z tego odcinka?

  • Czym jest bezwarunkowa miłość?
  • Jak wyraża się bezwarunkowa miłość i jej odbieranie u niemowlęcia?
  • Dlaczego poczucie niespełnienia i rozczarowania spotyka nas, gdy w dorosłym życiu chcemy zastąpić partnerem brak bezwarunkowej miłości w czasie niemowlęcym?
  • Jak dorosła osoba może zapełniać sobie luki w bezwarunkowej akceptacji i naprawiać przejawy traumy wczesnodziecięcej.
  • W jaki sposób żądanie bezwarunkowości od innych istot może powodować napięcie.
  • O relacjach, stabilności i zauważeniu drugiej istoty oraz miłości w świecie.

Odcinek trwa 38 minut.

Książka, o której wspominam w podcaście:

Subscribe
Powiadom o
guest
7 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all Komentarzy
Małgorzata Karwowska
Małgorzata Karwowska
1 miesiąc temu

Rzuciłaś światło w tyle miejsc, że jutro zasiadam do zeszytu. Po Horsensowni zdecydowanie częściej ciągnie mnie do pisania. Cieszę się. Duuużo się we mnie poruszyło słuchając. I ogromna wdzięczność za wszystko czym poczułam się obdarowana na warsztatach.. Kolejne puzzle wskakują na swoje miejsce i obraz wyłania się piękny, i ciekawość kolejnych odsłon 🙂 Te warsztaty sprawiły, że dużo więcej czerpie z podcastów bo mam tak wiele doświadczeń i przeżyć które wyskakują mi jak z zaczarowanego kapelusza żebym mogła głębiej poczuć i zrozumieć to co dla mnie ważne na ten moment. A pierwsze ćwiczenie z Fregatą wciąż we mnie intensywnie pracuje.. I w moim układzie nerwowym 🙂 Nie zapomnę nigdy…Hmmm..taka mi przyszła refleksja, że przywiozłam z warsztatów worek prezentów, i wciąż je rozpakowuję… Trochę tak jakby niepotrzebny już bagaż ciężarów został magicznie podmieniony 😉 Boska alchemia miłości.… Czytaj więcej »

Agata Wiatrowska
Admin
30 dni temu

Małgosiu, uwielbiam Twoją umiejętność nazywania tego co Ci się dzieje w środku. To co piszesz, że czerpiesz więcej z podcastów po warsztatach jest dla mnie wspaniałe i jest tym czego dokładnie bym chciała dla osób z którymi pracuję. To co robię i co oferuje – to właśnie myślę o tym w takim kompleksowym obrazie. Ktoś przyjeżdża co pół roku, co rok na intensywne programy na żywo, a reszta elementów od podcastów, przez planer, kursy online wspiera codzienność i pomaga wzmacniać i wdrażać to co na warsztatach. I jak Ciebie czytam, że to u Ciebie się tak dzieje – to miód na moje serce:)))

Małgorzata Karwowska
Małgorzata Karwowska
30 dni temu

Cudownie! Taka właśnie wizja we mnie zapłonęła :))) I wdrażam. Wsłuchując się w siebie, w swój własny rytm, przez co proces stał się lżejszy i radośniejszy <3

Maja
Maja
1 miesiąc temu

A ja ciągle jestem słaba w tym „uzupełnianiu” – mimo, że jestem z tym tematem już od kilku lat, nadal nieczęsto udaje mi się utrafić w coś, co „kliknie”, ten puzzel, który pasuje, w większości jak kulą w płot. Jakieś wskazówki jak skutecznie uzupełniać braki?

Agata Wiatrowska
Admin
30 dni temu
Reply to  Maja

Maja, a robiłaś kurs z Tygrysem? o autonomicznym układzie nerwowym? pierwszym krokiem to jest nauczenie się jak działa własny układ nerwowy. Drugim krokiem może być relacja w której przeżywamy momenty wyregulowania i wymiany. To może być relacja bliska lub rozwojowo/terapeutyczna (terapia, warsztat grupowy). Trzecim krokiem jest jak już poczujesz te „puzzle” szukanie ich więcej i wzmacnianie. Ale główne puzzlowanie może być w relacjach z innymi ludźmi. Zwłaszcza w tych głębszych.

Wiesław
1 miesiąc temu

Temat ważny, jak nie najważniejszy, bo towarzyszy nam od urodzenia, a skutki jego deficytu mogą ciągnąc się latami. Mogą, ale nie muszą. Dziękuję Agato! Wielka kawa i wdzięczność z dwóch powodów. 1) Temat bezwarunkowej miłości wzięłaś pod lupę w idealnym dla mnie momencie. Bo niby to wszystko wiem, a nawet powiedziałbym, że już przerobiłem, to jednak co jakiś czas haczą mnie pewne sytuacje, które tłumaczę sobie na różne wydumane sposoby, ale one wracają jak bumerang. Może rzadziej, ale jednak. Trafiłaś do mnie tym układem nerwowym i ten mój układ współczulny nie daje się oszukać i jest gotowy do walki w obronie… No właśnie czego? Bo przecież nie miłości. No i rozpoczyna się seria niefortunnych zachowań, wcale niesympatycznych i skutkiem fizjologicznych wytworów organizmu, psychologia siada na całej linii. No i doszedłem wreszcie do wniosku żeby przede wszystkim to uznać,… Czytaj więcej »

Agata Wiatrowska
Admin
30 dni temu
Reply to  Wiesław

Wiesław, bardzo Ci dziękuje za te słowa i tak wspaniałomyślną kawę. A raczej dzbanek kawy:) sprawiło mi to niezwykłą przyjemność i było też takim zaskoczeniem: wow! ale gest pomyślałam. Z uważnością zanurzyłam się też w Twoje słowa. Za rezonowało ze mną to haczenie, które uruchamia potem lawinę kolejnych zachowań. Tak współczulny to walka lub ucieczka, więc ma dość „wąski” choć oczywiście w pewnym sytuacjach konieczny repertuar. Nie uruchamianie go (w momencie jak jest przecież autonomiczny) nie zadzieje się tylko dzięki świadomym działaniom (niestety). Choć świadomie można go ćwiczyć. I też znam to uczucie, że ciągły work in progress… Uściski dla Ciebie

7
0
Coś z Tobą zarezonowało? napisz do mnie.x