Po HorseSensowni - opisuje Joanna Janas-Sajdak | HorseSense

Praca rozwojowa w bliskości siebie, natury, ludzi i koni

Dziękuję za ten piękny, transformujący czas.

HorseSensownia była dla mnie czasem szczególnym i wyjątkowym doświadczeniem. Atmosfera ośrodka ciągle jest ze mną. Pierwsze słowa które przychodzą mi na myśl, to bliskość, bliskość natury, bliskość koni, bliskość z pozostałymi uczestniczkami, cudownymi kobietami i głęboka bliskość ze sobą samą. I dopiero będąc tak blisko ze sobą można podążyć ścieżką rozwoju, swoją własną, bo mimo, że każda z uczestniczek przyjechała z inną intencją, mniej lub bardziej świadomą i określoną, to Agata tak pięknie wszystko zaplanowała, że każdy otrzymał to, czego w danym momencie potrzebował, lub na co był gotowy.

W tej bliskości wreszcie jest czas na zadanie sobie pytań, często trudnych, tych które w codziennej gonitwie można jakoś zagłuszyć i na zaakceptowanie odpowiedzi, które dyktuje serce. Ale też na przyjrzenie się temu, jak działamy na co dzień i tu wkraczają konie. Podczas ćwiczeń z końmi można poprzyglądać się sobie, ale też innym i zrozumieć , że nie ma jednej właściwej drogi, bo konie nie oceniają, one tylko pokazują: „tak jest i jak się z tym czujesz?”, a Agata, ze swoją wiedzą, doświadczeniem i mądrością cały czas wspiera nas w procesie zadawania pytań i szukania odpowiedzi, w odnajdywaniu i oswajaniu mocy.

Dla mnie chyba na tym polega niezwykłość tej pracy rozwojowej. To był najlepiej zainwestowany czas.
Pozdrawiam,