Grażyna Gruszka | HorseSense

Wrócić na ścieżkę serca

 

Nie mogę znaleźć słów, które by w pełni oddały atmosferę, magiczność, szczerość i emocje, unoszące się w Ośrodku HorseSense podczas Programu Rozwojowego z Końmi. To co przeżyłam przez 5 dni z Tobą Agatko, z Dziewczynami i Końmi żadne słowa nie są w stanie odzwierciedlić. Łzy, śmiech, smutek, radość, bezsilność, lęk, egzaltacja, strach, bezradność i energia pod każdą z możliwych postaci towarzyszył mi przez wiele godzin.

Wgląd w emocje i uczucia,  wydobycie się z kryzysu

Udział w Programie otworzył przede mną nowe możliwości, pozwolił dojrzeć do tego, żeby być sobą. Program głęboko dotknął mojego „Ja”. Pozwolił na wgląd w głęboko schowane obszary mojego życia, które wymagają uwolnienia emocji, uczuć i uporządkowania priorytetów. Rzucił taki promień światła, że po jego zakończeniu praktycznie jest niemożliwe, nie zniewalając siebie, żyć tak samo jak do tej pory. Muszę, chcę dążyć do bycia sobą – bez masek. Od pewnego czasu zadaję sobie pytanie – kim jestem? Człowiek jest w stanie wiele udźwignąć, ale przychodzi taki czas, takie zdarzenie, które go w pewnym sensie łamie i wtedy najczęściej zaczynamy szukać odpowiedzi na pytanie o sens życia. W moim przypadku nadszedł taki kryzys. Ogarnął mnie stan nierównowagi, silnego dyskomfortu, zagubienia, poczucia bezsensu życia, zniechęcenia, rozpaczy, braku aktywności. Coraz częściej zauważałam, że dotychczasowe metody rozwiązywania problemów nie sprawdzają się.

Powrót na ścieżkę serca

Program w ośrodku HorseSense nie ofiarował mi sensu życia, ale wskazał mi drogę jak go zdobyć i stworzyć – jak wrócić na „Ścieżkę Serca”. Wyjechałam z poczuciem ulgi, spokoju, i nadziei, że gdy odkryję sens życia dowiem się również kim naprawdę jestem. Z całego serca dziękuję Ci za to Agato.
Mam na co dzień kontakt z końmi. Kocham te stworzenia i zawsze podchodzę do nich z wielka miłością. Każde spotkanie z nimi traktuję jak przygodę. Wydawało mi się, że dobrze je rozumiem. Jednak to w Ośrodku, gdzie konie żyją „na wolności” tak naprawdę odkryłam, że konie nie przywiązują większej wagi do komunikacji werbalnej. Liczy się dla nich to jak się zachowujemy, co mówi nasze ciało, mimika, gesty, bicie serca i przede wszystkim poziom naszej energii. Na podstawie mowy niewerbalnej czytają w nas jak w otwartej książce. Cudowne przeżycie, kiedy pokazują nam jak się zmieniamy i że możemy się zmienić. Przestrzeń stworzona w Ośrodku zadziałała na mnie siłą wodospadu. To nie był dla mnie łatwy czas, ale warto, warto było poczuć, że mam możliwości dokonać zmian w swoim życiu.

Przestrzeń

Przestrzeń to:
1. sam Ośrodek, konie, naturalne łąki, pastwiska, stare drzewa, staw z zaskrońcami i żabami, ptaki, szczekające w oddali psy – magiczna i tajemnicza atmosfera, cud natury – chce się żyć,
2. jaśniutki, czysty pokoik, pełen spokojnej i pozytywnej energii, gdzie dużo się działo w sercu, głowie, duszy kiedy wracałyśmy na odpoczynek,
3. miejsca na spotkania – ciepłe, wesołe, otwarte na naturę, gdzie można było się wyciszyć, podumać, uspokoić swoje emocje, ale również podzielić się swoimi uczuciami.
Ale przestrzeń, to też:
Sposób prowadzenia warsztatów. Dla mnie wydawał się nie do przyjęcia. Byłam przekonana, że nie jestem w stanie wypowiadać się i otworzyć przed grupą. No właśnie – nasze przekonania…
Grupa okazała się pomocnym środowiskiem do otwarcia się na siebie. A nabywanie umiejętności odbywało się w bezpiecznej atmosferze. Nasza grupa inspirowała się wzajemnie do zmian. Ogromną wartość miała wymiana informacji, dzielenia się uczuciami i emocjami, energią i swoimi przeżyciami, co rezonowało pomiędzy uczestnikami warsztatów.

Mądrość prowadzącej

Niebagatelne znaczenie miała tu osoba prowadząca warsztaty – to Ty Agatko, wykorzystałaś swoją mądrość życiową i ogromną wiedzę, aby wydobyć z potencjału grupy, tego, co mogliśmy dać sobie nawzajem. Jeszcze raz dziękuję.
Czy bym polecała program? Oczywiście! Nie mam żadnych wątpliwości. Z mojego punktu widzenia polecę każdemu, kto zmaga się z jakimś kryzysem. Jego rozwiązanie może przynieść wiele korzyści i przyczynić się do wejścia na drogę rozwoju osobistego. To my o tym decydujemy, ale warto zwrócić się o pomoc w przeżywaniu go do Agaty i Jej Koni.