Opinie uczestników HorseSensowni Agaty Wiatrowskiej | HorseSense

Referencje

Uczestniczki i uczestnicy opowiadają o swoich doświadczeniach i efektach, jakie uzyskali po programach rozwojowych. Poczytaj:

Odzyskiwanie radości i poczucia harmonii

 

Przyjechałam do ośrodka HorseSense bez żadnego planu, scenariusza czy też oczekiwań, wiedziona jedynie marzeniem o tym, aby poBYĆ z końmi… Z końmi, które są nie tylko zaopiekowane, ale też szanowane. Dotarłam do klimatycznego miejsca pośród lasów i łąk, w którym potrzeby koni są tak samo ważne jak potrzeby ludzi, a życie w ośrodku Agaty toczy się w spokojnym rytmie.

Dzięki obecności cudownych koni, w trakcie ćwiczeń wykonywanych pod czujnym okiem Agaty, a także podczas rozmów ze wspaniałymi kobietami na powierzchnię wypłynęły moje głęboko skrywane emocje. Gdy puściły blokady, popłynęły łzy. Usunęły napięcie, oczyściły mój umysł i uwolniły serce. Pojawiły się radość, poczucie harmonii i nowa przestrzeń…

Dziękuję Ci, Agato, za stworzenie bezpiecznej przystani dla nas, koni oraz naszych myśli, emocji i działań.
Dziękuję Fregacie, Anyżowi, Nadziei i Szamanowi za obecność, cierpliwość, dotyk, ciepło oraz za to, że na zawsze pozostaną tajemnicą.

Marta Skorek

Marta Skorek

uczestniczka HorseSensowni

Konie pokazują co zmienić

 

Prawdziwa rewolucja w myśleniu i postrzeganiu siebie. Praca nad sobą jest konieczna, choćbym nie wiem jak silna się sama sobie wydawała. Praca małymi krokami, na miarę swoich możliwości bez gwałtownych zmian i nie robiąc wszystkiego na raz, ale w najważniejszych obszarach życia. Dla mnie to głównie praca nad energią, z którą na co dzień funkcjonuję i nad wyborem miejsca gdzie akurat potrzebuje być i gdzie mi jest najlepiej. Najbardziej zaskakujące jest dotykanie przez konie prawdziwego „ja, nie reagowanie na maski. Miałam wrażenie, że one wiedzą wszystko i dotykają tam, gdzie najbardziej potrzebuję zwrócić uwagę.

Przestrzeń była magiczna, pomimo lekkiej obawy przed obcymi ludźmi i taką formą pracy. Nie nachalnie, bez jakiegokolwiek przymusu, ale z pomocą na miarę moich możliwości. Jestem pewna, że był to najlepszy wybór na początek mojej pracy rozwojowej. Poleciłabym taką formę każdemu, kto czuje, że niekoniecznie podąża właściwą drogą, jest zmęczony i wypalony.

Ewa Baranowska

Ewa Baranowska

uczestniczka HorseSensowni

Ośrodek jest jak magiczny ogród

 

Wiadomości od Ciebie od dawna wywoływały uśmiech na mojej twarzy, a teraz tym bardziej są mi miłe.
Postaram się wreszcie coś napisać, tak od siebie, bo chcę podzielić się swoimi myślami.
Do domu wróciłam, ale chyba tylko fizycznie bo myślami nadal jestem TAM, z Tobą i końmi. Nadal słyszę Twój ciepły głos i “szatański” śmiech.
Ośrodek jest jak magiczny ogród pełen dobrej energii i trzeba to po prostu przeżyć, żeby zrozumieć. Moja świadomość nadal pracuje, analizuje nasze rozmowy i ćwiczenia i ciągle odnajduje coś nowego. Mam teraz inne spojrzenie na świat i moje wnętrze. Każdej z nas pomogłaś uporać się ze swoimi emocjami, a konie pokazały, że warto kontrolować emocje i balansować energią.
Mam nadzieje że będzie mi teraz łatwiej podążać do celu.
Myślę, że jeszcze kiedyś się zobaczymy.
Uściski dla Ciebie i mizianki dla koni.

Joanna Pastuszka

Joanna Pastuszka

uczestniczka HorseSensowni

Poukładanie w głowie i relacjach

 

Ja HorseSensownię uznaję za jedno z ważniejszych wydarzeń w moim życiu – pozwoliło mi poukładać sobie w głowie i w realu relacje z jedną z kilku najważniejszych dla mnie osób:). A co za tym idzie – osiągnąć spokój w tej części mojego życia:).

Jestem za to dozgonnie wdzięczna Kobietom, które się do tego przyczyniły i genialnym Koniom:). Tobie i Twoim Bliskim życzę bardzo pięknego czasu w zdrowiu, spokoju i radości:) całujemy serdecznie.

Dorota Ołtarzewska

Dorota Ołtarzewska

uczestniczka HorseSensowni

Korzystanie z wewnętrznej mocy

 

Pojechałam odpocząć, ale i oswoić lęk, zmniejszyć go wobec tych silniejszych, większych i inteligentnych zwierząt. Moim celem było zobaczyć co robię w relacji z koniem, w relacji z silniejszym? Udało się, koniki i ich natura pozwoliły mi to w sobie odkryć. Zajęcia prowadzone przez Agatę pozwoliły mi zaakceptować i nauczyć się używać mocy, które mam w sobie bez oceniania ich. Czuję się teraz bardziej pełna. Przy okazji przypomniałam sobie czy bardziej uświadomiłam wątki dotyczące moich projekcji w relacjach, które przenosiłam też na konie. Zajęcia pomogły mi zaufać sobie i przekonały, że zawsze warto iść za głosem własnego serca i stale poszukiwać. Zrozumiałam, że często droga jest ważniejsza niż cel, że presja nikomu nie pomaga, a wybór otwiera nowe możliwości i daje więcej radości. Dziękuję za to doświadczenie.

i dopisek od Joli po pewnym czasie:

P.S. Po ostatnim pobycie rozwojowym z Tobą i końmi, i chyba głównie z Katja, która pomogła mi dotrzeć do swego wnętrza wiele się zmieniło. Od tamtej pory tylko 1 x jeździłam konno, bo nie chcę tego robić byle jak. No i po powrocie z wakacji w Słowenii okazało się, że jestem w ciąży. Helenka przyjdzie na świat w kwietniu 2018 r. Myślę że dotarcie do moich wewnętrznych potrzeb i lęków pozwoliło mi się otworzyć na macierzyństwo. Czeka mnie wielka przygoda. Pozdrawiam i Ściskam.

Jola Janeczek – Struk

Jola Janeczek – Struk

uczestniczka HorseSensowni

Zmienić codzienność

 

Coś nowego, zaskakującego, pozwalającego odkryć w sobie niedotknięte wcześniej obszary. Dającego początek nowej, długiej drodze. Coś powoli zaczęło się dziać na warsztatach. Bardzo potrzebuję kontynuować to po powrocie do codzienności, co jednak wymaga poukładania sobie wielu spraw. Mam motywację i wiem, że mogę powoli posuwać się do przodu, tylko muszę działać. Nic samo się nie stanie.
Szukam miejsca w codzienności na nowe aktywności, dojrzewam do tego, że niektóre rzeczy muszę sobie odpuścić. Zaczynam rozumieć, że wzięłam na siebie za dużo i rozważam, co z tego jest najmniej ważne i mogę to odłożyć. Konie pomogły mi zobaczyć, że bycie na wyższej energii po pewnym czasie mnie męczy. Gdzieś tam niby o tym wiedziałam, ale to mi się ewidentnie potwierdziło.
Przestrzeń jest bardzo pozytywna. Sam ośrodek jest tak urządzony (zarówno przestrzeń na zewnątrz jak i dom, w którym mieszkałyśmy), że czułam się po prostu dobrze. Miałam możliwość się wyciszyć. No i magia Grupy, wspaniałe Dziewczyny, które były razem ze mną w programie. Każda z nas inna, a jednak wytworzyła się między nami wspaniała więź.
Polecam każdemu, kto czuje, że potrzebuje coś w sobie zmienić, kto ma świadomość że ma w sobie moc, która sprawi, że może żyć szczęśliwie.

Magdalena Herbasz

Magdalena Herbasz

uczestniczka HorseSensowni

Wrócić na ścieżkę serca

 

Nie mogę znaleźć słów, które by w pełni oddały atmosferę, magiczność, szczerość i emocje, unoszące się w Ośrodku HorseSense podczas Programu Rozwojowego z Końmi. To co przeżyłam przez 5 dni z Tobą Agatko, z Dziewczynami i Końmi żadne słowa nie są w stanie odzwierciedlić. Łzy, śmiech, smutek, radość, bezsilność, lęk, egzaltacja, strach, bezradność i energia pod każdą z możliwych postaci towarzyszył mi przez wiele godzin.

Wgląd w emocje i uczucia,  wydobycie się z kryzysu

Udział w Programie otworzył przede mną nowe możliwości, pozwolił dojrzeć do tego, żeby być sobą. Program głęboko dotknął mojego „Ja”. Pozwolił na wgląd w głęboko schowane obszary mojego życia, które wymagają uwolnienia emocji, uczuć i uporządkowania priorytetów. Rzucił taki promień światła, że po jego zakończeniu praktycznie jest niemożliwe, nie zniewalając siebie, żyć tak samo jak do tej pory. Muszę, chcę dążyć do bycia sobą – bez masek. Od pewnego czasu zadaję sobie pytanie – kim jestem? Człowiek jest w stanie wiele udźwignąć, ale przychodzi taki czas, takie zdarzenie, które go w pewnym sensie łamie i wtedy najczęściej zaczynamy szukać odpowiedzi na pytanie o sens życia. W moim przypadku nadszedł taki kryzys. Ogarnął mnie stan nierównowagi, silnego dyskomfortu, zagubienia, poczucia bezsensu życia, zniechęcenia, rozpaczy, braku aktywności. Coraz częściej zauważałam, że dotychczasowe metody rozwiązywania problemów nie sprawdzają się.

Powrót na ścieżkę serca

Program w ośrodku HorseSense nie ofiarował mi sensu życia, ale wskazał mi drogę jak go zdobyć i stworzyć – jak wrócić na „Ścieżkę Serca”. Wyjechałam z poczuciem ulgi, spokoju, i nadziei, że gdy odkryję sens życia dowiem się również kim naprawdę jestem. Z całego serca dziękuję Ci za to Agato.
Mam na co dzień kontakt z końmi. Kocham te stworzenia i zawsze podchodzę do nich z wielka miłością. Każde spotkanie z nimi traktuję jak przygodę. Wydawało mi się, że dobrze je rozumiem. Jednak to w Ośrodku, gdzie konie żyją „na wolności” tak naprawdę odkryłam, że konie nie przywiązują większej wagi do komunikacji werbalnej. Liczy się dla nich to jak się zachowujemy, co mówi nasze ciało, mimika, gesty, bicie serca i przede wszystkim poziom naszej energii. Na podstawie mowy niewerbalnej czytają w nas jak w otwartej książce. Cudowne przeżycie, kiedy pokazują nam jak się zmieniamy i że możemy się zmienić. Przestrzeń stworzona w Ośrodku zadziałała na mnie siłą wodospadu. To nie był dla mnie łatwy czas, ale warto, warto było poczuć, że mam możliwości dokonać zmian w swoim życiu.

Przestrzeń

Przestrzeń to:
1. sam Ośrodek, konie, naturalne łąki, pastwiska, stare drzewa, staw z zaskrońcami i żabami, ptaki, szczekające w oddali psy – magiczna i tajemnicza atmosfera, cud natury – chce się żyć,
2. jaśniutki, czysty pokoik, pełen spokojnej i pozytywnej energii, gdzie dużo się działo w sercu, głowie, duszy kiedy wracałyśmy na odpoczynek,
3. miejsca na spotkania – ciepłe, wesołe, otwarte na naturę, gdzie można było się wyciszyć, podumać, uspokoić swoje emocje, ale również podzielić się swoimi uczuciami.
Ale przestrzeń, to też:
Sposób prowadzenia warsztatów. Dla mnie wydawał się nie do przyjęcia. Byłam przekonana, że nie jestem w stanie wypowiadać się i otworzyć przed grupą. No właśnie – nasze przekonania…
Grupa okazała się pomocnym środowiskiem do otwarcia się na siebie. A nabywanie umiejętności odbywało się w bezpiecznej atmosferze. Nasza grupa inspirowała się wzajemnie do zmian. Ogromną wartość miała wymiana informacji, dzielenia się uczuciami i emocjami, energią i swoimi przeżyciami, co rezonowało pomiędzy uczestnikami warsztatów.

Mądrość prowadzącej

Niebagatelne znaczenie miała tu osoba prowadząca warsztaty – to Ty Agatko, wykorzystałaś swoją mądrość życiową i ogromną wiedzę, aby wydobyć z potencjału grupy, tego, co mogliśmy dać sobie nawzajem. Jeszcze raz dziękuję.
Czy bym polecała program? Oczywiście! Nie mam żadnych wątpliwości. Z mojego punktu widzenia polecę każdemu, kto zmaga się z jakimś kryzysem. Jego rozwiązanie może przynieść wiele korzyści i przyczynić się do wejścia na drogę rozwoju osobistego. To my o tym decydujemy, ale warto zwrócić się o pomoc w przeżywaniu go do Agaty i Jej Koni.

 

Grażyna Gruszka

Grażyna Gruszka

uczestniczka HorseSensowni

Poruszające otwarcie na emocje

 

Jako osoba, która od lat wielu ma styczność z końmi muszę przyznać szczerze, że doświadczyłam czegoś bardzo nowego, bardzo cennego i wręcz poruszającego.
Potwierdziło mnie jakie konie są niesamowite. Jak wspaniale wyczuwają ludzkie emocje. Doświadczenie z Anyżem, było najbardziej wyjątkowe. Zwykły spacer z koniem dookoła placu i idealnie wyczuł jak wiele obaw, leków, niepewności mam w sobie, a on z pełnym spokojem mnie prowadził i tryknął nosem dla dodania otuchy 🙂

Jedno z najtrudniejszych grupowych zadań wniosło sporo emocji, ale ogromnie wiele mi dało.
Dzięki temu że pokazałaś nam jak mówić o emocjach, jak je nazywać, wiele spraw stało się łatwiejsze.
Ośrodek jest w pięknym miejscu, a atmosfera i ten spokój, cisza to coś wyjątkowego.
Nie mówiąc o Twoim wspaniałym podejściu do uczestników, cieple i tym niesamowitym spokoju.

Bardzo mi się podobało. Nie pamiętam kiedy tyle czasu sobie i swym emocjom poświęciłam.
Uważam, że każdy powinien brać udział w takich kursów, bo świat byłby lepszy, a relacje międzyludzkie znacznie łatwiejsze 🙂

Bardzo interesuje mnie Twoja szkoła. W tym roku nie dałam rady by się zapisać, ale chciałabym zrobić to w przyszłym roku 🙂

Gosia Buława

Gosia Buława

uczestniczka HorseSensowni

Uzdrawiające miejsce pomagające przyjrzeć się sobie

W sierpniu 2019 wzięłam udział w warsztatach rozwojowych z końmi „Horsesensownia”. To była spontaniczna decyzja. W pierwszej kolejności przyciągnęły mnie konie i chęć lepszego ich zrozumienia; w drugiej, gotowość, żeby dowiedzieć się czegoś więcej o sobie.

W pięknym miejscu, na skraju Puszczy Mariańskiej jest urokliwy ośrodek Agaty, w którym żyją szczęśliwe konie, a Agata zaprasza do swojego raju na ziemi i oazy spokoju, by odebrać kilka lekcji o sobie.

Podczas warsztatów, Agata w bardzo delikatny i subtelny sposób podprowadza i zachęca do przemyśleń na tematy, które pozwoliły każdemu, wedle komfortu i gotowości, przyjrzeć się sobie i temu co nas uwiera. W tej drodze, towarzyszyła grupie przekazując swój spokój, mądrość i empatię, co sprawiało, że można było poczuć się bezpiecznie odkrywając czasem głęboko schowane trudne tematy.

I konie. Delikatne, czujne i otwarte jednocześnie, wyrozumiale dawały lekcje uważności. Niezwykłe doświadczenie, które trudno opisać. Piękny czas. Po warsztatach spojrzałam nie tylko na konie dużo głębiej i jeszcze bardziej je pokochałam, ale także podjęłam decyzje o tym jakie kroki muszę podjąć, by było mi w życiu lepiej.

Zapamiętam uzdrawiającą ciszę i spokój miejsca, a także delikatność i mądrość koni, które w niesamowity sposób rezonują z naszym poziomem energii, lękami i emocjami.

Polecałabym to spotkanie tym, którzy czują, że coś ich w życiu uwiera i chcą do tego dotrzeć, poprzyglądać się albo przepracować w sposób łagodny i nieinwazyjny.

Do tego wszystkiego poznałam fantastyczne kobiety, mądre, dojrzałe, pod wieloma względami fascynujące, inspirujące i wspierające. Bardzo dziękuję.

Anna Czyż

Anna Czyż

uczestniczka HorseSensowni

Praca rozwojowa w bliskości siebie, natury, ludzi i koni

Dziękuję za ten piękny, transformujący czas.

HorseSensownia była dla mnie czasem szczególnym i wyjątkowym doświadczeniem. Atmosfera ośrodka ciągle jest ze mną. Pierwsze słowa które przychodzą mi na myśl, to bliskość, bliskość natury, bliskość koni, bliskość z pozostałymi uczestniczkami, cudownymi kobietami i głęboka bliskość ze sobą samą. I dopiero będąc tak blisko ze sobą można podążyć ścieżką rozwoju, swoją własną, bo mimo, że każda z uczestniczek przyjechała z inną intencją, mniej lub bardziej świadomą i określoną, to Agata tak pięknie wszystko zaplanowała, że każdy otrzymał to, czego w danym momencie potrzebował, lub na co był gotowy.

W tej bliskości wreszcie jest czas na zadanie sobie pytań, często trudnych, tych które w codziennej gonitwie można jakoś zagłuszyć i na zaakceptowanie odpowiedzi, które dyktuje serce. Ale też na przyjrzenie się temu, jak działamy na co dzień i tu wkraczają konie. Podczas ćwiczeń z końmi można poprzyglądać się sobie, ale też innym i zrozumieć , że nie ma jednej właściwej drogi, bo konie nie oceniają, one tylko pokazują: „tak jest i jak się z tym czujesz?”, a Agata, ze swoją wiedzą, doświadczeniem i mądrością cały czas wspiera nas w procesie zadawania pytań i szukania odpowiedzi, w odnajdywaniu i oswajaniu mocy.

Dla mnie chyba na tym polega niezwykłość tej pracy rozwojowej. To był najlepiej zainwestowany czas.
Pozdrawiam,

Joanna Janas-Sajdak

Joanna Janas-Sajdak

uczestniczka HorseSensowni

Magia koni i ośrodka, która pomaga ruszyć z miejsca

 

Pełna magia i fantastyczne prowadzenie przez Agatę. Mądrość, chwile ciszy i spokój prowadzącej wzbudzały pełne zaufanie uczestniczek.

Wiele lekcji, jedną z nich jest to, że droga do siebie nigdy się nie kończy i w każdym momencie życia jest na nią czas, który można odnaleźć w ośrodku HorseSense, a jednocześnie zachętę, by kontynuować rozwój osobisty w codzienności. Niesamowita bliskość, szacunek i zaufanie uczestniczek w trakcie zajęć wsparta tajemniczym działaniem koni, które tak jakby rozumiały i czuły, co myślą i czują ludzie i celują w te ludzkie miejsca, które najbardziej wymagają zadbania o siebie. Warsztat pomógł mi ponownie ruszyć z miejsca i tchnął nadzieję na rozpoczęcie lub doprowadzenie do końca pewnych spraw, na które już albo nie było miejsca w moim życiu (bo nie były priorytetem, a teraz wiem, że są), albo w które już nie wierzyłam, że mogę je zrealizować.

Konie odzwierciedlają rozumienie mowy, myśli i uczuć ludzkich natychmiastowo w ich mimice ciała i zachowaniu. Niezwykła jest ich niezależność, a jednocześnie wrażliwość i poddanie się opiece człowieka. Aranżacja w HorseSense świetnie wspomagała pracę rozwojową. Piękne, stonowane przestrzenie na zewnątrz i urządzone wnętrza (biblioteczka, kuchnia, pokoje, łazienki) to dla mnie inspiracja do naśladowania i zastosowania być może w moich prywatnych przestrzeniach (ostatnio cenię minimalizm i nie dlatego, że jest modny; po prostu pozwala mi lepiej realizować się na zewnątrz).

Polecam innym z całą pewnością! Nie minęły 24 h od mojego powrotu do domu, a o HorseSensowni wiedzą już (oprócz rodziny) 2 moje bliskie koleżanki i przyjaciółka, której poleciłam z całego serca ten ośrodek, warsztat rozwojowy i metodę. Już tęsknię i za Agatą i końmi, i w następnym roku planuję przyjechać na Drogę Kobiety!

Joanna Soszka

Joanna Soszka

uczestniczka HorseSensowni

Wgląd w siebie i wielość możliwych rozwiązań

 

Czerwcowa Horsesensownia… niczego konkretnego nie oczekiwałam, pojechałam po prostu z ogromną ciekawością i otwartością, a dostałam znacznie więcej, niż mogłabym sobie wymarzyć:
– od koni – lustro dla moich myśli, emocji, zachowań oraz trafną diagnozę, gdzie utknęłam i co muszę zmienić w swoim życiu, żeby zmienić coś w swoim życiu (Nadzieja bardzo się postarała, żeby ten przekaz odpowiednio wybrzmiał i nie pozostawiał żadnych wątpliwości 😉
– od Agaty – delikatność, otwartość, troskę oraz magiczną dobrą energię i wiatr, który pchnął mnie w kierunku tego, co bliskim echem koło serca się odzywa :))
– od grupy – doświadczenie bycia razem w różnych konstelacjach i bycia osobno… różnorodność i punkty wspólne… oraz mnóstwo dobrych słów, inspiracji i pozytywnych wibracji, które będą stanowiły paliwo do transformacji i nowej powarsztatowej drogi,
– od ośrodka – zachwyt i radość z poczucia doskonałej synchronizacji z tym, co w środku i na zewnątrz… oraz niesamowitą energię poranków i cudownej brzozy na środku ścieżki.

Magiczny team trenerski

Agata plus konie to magiczny i jedyny w swoim rodzaju team trenerski, który w cudownym otoczeniu ośrodka Horsesense pomógł mi odkopać tę autentyczną część mnie, na której można coś zbudować, z której można czerpać energię do działania, i w której można odnaleźć spokój… nie pytajcie mnie, jak to się stało, bo nie wiem… Horsesense to indywidualne doświadczenia, dotykające tego, co jest dla nas w danej chwili ważne, a czasami przynoszące też zaskakujące niespodzianki… ćwiczenia z końmi pokazywały, że żeby coś zmienić trzeba wykonać jakiś ruch, czasami cofnąć się kilka kroków, zmienić plan, zmienić naszą energię… Jeżeli się poddajemy, albo skupiamy na działaniach, które prowadzą do niepożądanych rezultatów, tym samym rezygnujemy z wpływu na to, co może od nas zależeć… to były najlepsze warsztaty, na jakich byłam, dlatego serdecznie zachęcam wszystkich do tego doświadczenia… to będzie z pewnością dobry czas 🙂

Myśli nieuczesane

I to by było na tyle wersji oficjalnej. A teraz jeszcze garść myśli nieuczesanych…
Wiesz, Twoje konie są jak taki wielobarwny wiatr przemiany, którego moc i kierunek Ty korygujesz w zależności od uczestnika… w trosce, aby przyniósł jak najlepsze efekty… żeby popychał do przodu, kiedy trzeba, żeby dodawał skrzydeł, ale na poziomie energii, która pozwoli lecieć, a nie wystrzelić w kosmos, jak z katapulty… żeby przytrzymał, ale nie zablokował… żeby zawrócił i kazał spojrzeć wstecz, ale bez sypania piaskiem w oczy. Do tego Twoja delikatność w głosie i zachowaniu, a z drugiej strony ogromna moc (ale subtelna, nie narzucająca się), otwartość, ale jednocześnie wyczuwalne granice, które przyjmuje się z szacunkiem… i to autentyczne zaangażowanie i towarzyszenie w naszych doświadczeniach… czasami z pozycji dyszla, czasami z kozła… subtelnie wyczuwając co komu było potrzebne. Dziękuję 🙂

 

Minus warsztatów

Jest jeden minus – po tych warsztatach ciężko wrócić do jeździectwa i nagle wsiąść na plecy swojemu trenerowi, z którym wędrowało się po lesie ramię w ramię, noga w nogę, oddech w oddech… większa frajda jest z bycia obok, bo daje poczucie partnerstwa… na tym samym poziomie mam większą uważność, a z pozycji jeźdźca bardziej skupiam się na narzędziach i pomocach.
Doświadczyłam, że kiedy nie wywieram presji na wszechświecie, tylko zostawiam przestrzeń i wierzę, że dostanę to, co dla mnie najlepsze, to wtedy nieoczekiwanie przychodzi coś cudownego (np. pierwszego dnia nie wpadła mi w ręce żadna szczególna książka i odpuściłam… po to, żeby drugiego dnia wpaść na „Cztery kierunki” i “Drogę artysty”).
Ostatniego dnia, kiedy wcześnie rano usiadłam sobie w ogrodzie wszystko mi się jakoś poukładało, jakby jeden brakujący element spowodował, że ułożyło się od razu kilka płaszczyzn, co dało mi niesamowite uczucie radości i jednocześnie spokoju… „nic nie muszę, ale mogę jeśli zechcę”… dopuszczenie wielości możliwych rozwiązań i ścieżek… dopuszczenie, że zmiana będzie wymagała jakiegoś przygotowania, zdobycia nowej wiedzy, umiejętności… że nie musi być tu i teraz, bez presji, ale mogę zaplanować, jak się do niej przygotować… najważniejsze będzie w tym działanie. Pewnie musiało się wydarzyć w moim życiu to wszystko, co było wcześniej, żebym mogła to teraz poczuć i poskładać. Mam wrażenie, jakbym miała większy dostęp/wgląd do swoich potrzeb, poczułam dokładnie czego chcę w danej chwili, a czego nie.

Ośrodek Horsesense nie uzależnia

Co jest też ważne, to że ośrodek Horsesense nie uzależnia, tylko wypełnia energią i daje kopa do własnej wędrówki… czasami bowiem jest takie zagrożenie, że na tego typu warsztatach fajnie się siedzi w bezpiecznym kokonie odosobnienia i cudownego miejsca, z fantastycznym trenerem, tylko trzeba je umieć opuścić i wrócić do rzeczywistości, w której mamy odnaleźć tę samą radość, energię i spokój i poczucie sensu z własnej drogi, która jest jedyna w swoim rodzaju.
Jak odrobię kilka zadań domowych, to pojawię się za jakiś czas z kilkoma pytaniami do Ciebie, jak się przygotować do szkoły dla facylitatorów, żeby się zakwalifikować… nie wiem, czy się nadam i czy to kiedykolwiek będzie moja droga, ale chcę spróbować, inaczej się nie przekonam.
Pozdrawiam Cię serdecznie, uściski dla koni 🙂

Grażka Handerek

Grażka Handerek

uczestniczka HorseSensowni

Docieranie do wewnętrznego źródła

 

– ludzkie pojęcie przekraczające ludzkie pojęcie. HorseSense.

Zbieram myśli…
Emocje i uczucia z czasu przed, w trakcie i po…
Doświadczenia.

Nauczycielu, jestem wdzięczna za wiele od Ciebie, poprzez Ciebie.

——————-

Konie były częścią mnie, od kiedy pamiętam. W moich dziecięcych marzeniach tańczyły, śmiały się, mówiły ludzkim głosem.. Galopem przemierzaliśmy senne rzeczywistości.
W którymś nieuchwytnym momencie zamilkły, przestały tańczyć.
Stały się bardzo… Dorosłe.
Odeszły…

Jakiś czas temu zastanawiałam się, gdzie jestem swoim sercem…
Błądziłam.
Powróciły… Piękne i wolne.
Ten czas.
Poczułam, że już nie chcę udawać, jak bardzo DAJĘ RADĘ, kiedy to tak wiele kosztuje. Albo się szarpię za wszelką cenę, albo odpuszczam. Dotknęłam swojej bezsilności.
Stąd już ścieżkami wiatru w grzywie. Ku osobistemu przywództwu. Zapisałam się na lipcowy program rozwojowy, a z myślą o tym spotkaniu pojawiało się wiele.. Podcasty, tydzień Facylitacji, książki. Równolegle docierałam do różnych miejsc, gdzie mogłam spędzać czas w towarzystwie tych cudownych stworzeń…
“Droga konia” potwierdziła, że kierunek jest właściwy.

Wreszcie. Lipiec. Franciszków. Klonowa 21.
A tam…

Dziękuję za każde Twoje słowo i wskazówki przeszywające warstwy ugruntowanej ułudy, by dotrzeć do źródeł tego, co tak dobrze ukryłam poza granicami… Dziękuję za Twoich Przyjaciół, którzy w sobie znany sposób towarzyszyli mi w drodze ku sobie. Wspólna niezwykła podróż.
Anyż, zacny druh, zatrzymał mnie w obszarze, gdzie do tej pory nic mnie nie zatrzymało, a Fregata przytupem zaakcentowała, gdzie właściwie jestem. Jak daleko od siebie samej… Tego się nie da opowiedzieć…
Szaman uzewnętrznił, jak bardzo można utknąć na poziomie myśli i czym to jest dla działania. Dziękuję, przewodniku.
Nadzieja. Pełna radości życia klacz stała się symbolem mojej determinacji..
Całe stado, w moim odczuciu, jest symbolem bogactwa ukrytego w różnorodności. To dla mnie wielkie odkrycie. Podobnie jak moja ogromna potrzeba przestrzeni.

Wspominam z tęsknotą nasze ognisko o zmierzchu, spacery do lasu, przypadkowe rozmowy w stajni i w międzyczasie. Ustalanie granic przy ogrodzeniu… Moc doświadczeń. 5 niezwykłych dni. Brama do tu i teraz. Perspektywa, którą zarażasz jest tym obszarem, gdzie Prawda staje się (nie)zwykłą rzeczywistością.

Dzisiaj. Poranek w pracy. Pytanie w moją stronę – czarna dziura? Odpowiadam z energią Nadziei – zdecydowanie droga mleczna 😉
To jest moja droga! Droga Mocy w towarzystwie Koni.

Do zobaczenia 🙂

Przyszła uczennica Szkoły Facylitatorów Agaty Wiatrowskiej. Lider. Mistrz siebie.

Justyna Brońska

Justyna Brońska

uczestniczka HorseSensowni

Jak na kozetce u psychologa

 

Warsztaty uświadomiły mi, że kategoryczność zachowań czy poglądów zamyka światło, drogę do dalszego rozwoju. Na jedną rzecz – pogląd, zdarzenie, można, a nawet trzeba spojrzeć z różnych stron, żeby zobaczyć więcej, więcej zrozumieć, po prostu móc pójść dalej.

Dla mnie niezwykle odkrywcze było również to, że można „uruchomić” (obcego) konia przy pomocy własnej energii, bez pomocy liny (!) – koń poszedł za mną.

Co do osoby prowadzącej: Agata jest osobą magiczną, ma niezwykłą aurę. W jej spokoju jakim emanuje jest bezpieczeństwo; wydaje się osobą kruchą, a jest niezwykle silna i bardzo kobieca. W rozmowach (na tych warsztatach), choć było nas 8, czułam się jak na kozetce – leżance u psychologa :). Agata obdarzyła każdą z nas niezwykłą uważnością, jakby pochylała się nad każdą z nas (i pewnie tak było), ale też była w tym przestrzeń i wolność, (tzn. brak osaczenia i pouczania). Rzadko spotyka się już osoby, które kochają ludzi i zwierzęta (życie), w całym najlepszym tego słowa znaczeniu. I umieją to pokazać.

Poleciłabym takie warsztaty osobom poszukującym przestrzeni duchowej i psychologicznej, którzy z różnych przyczyn nie mogą czy nie umieją „zagłębić się w sobie”, szukają nowych dróg i rozwiązań w swoim życiu. A także tym osobom, które chcą po prostu odpocząć od codzienności z najbardziej magicznymi zwierzętami świata :))))

Anna Święch

Anna Święch

uczestniczka HorseSensowni

Koń lepszy niż wróżka, koń prawdę Ci powie :)))

Koń lepszy niż wróżka, koń prawdę Ci powie :))). Zajęcia, programy, które stworzyła Agata są dla Wszystkich, zarówno dla tych, którzy stoją na początku swojej drogi rozwoju, jak i dla tych, którzy pracują ze sobą, z innymi wiele lat. Dla Osób pracujących z innymi, to niezastąpiona superwizja.

Dla mnie osobiście był to czas, który pozwolił na domknięcie wiele aspektów mojego życia, nad którymi pracowałam latami. Teraz jest już to moja decyzja, co z tym zrobię. Praca z Końmi pokazuje fizycznie, co, gdzie i jak i mówi hello nie tędy droga, albo jest dobrze…ale utrzymuj, jak jest dobrze ….bo nie wiesz, co będzie za kolejnym zakrętem.

Agata, jest pełna miłości, spokojna, magiczna i bardzo silna – tworzy bezpieczną, wolną przestrzeń na wszystkie pojawiające się uczucia. Osoby, które uczestniczą, będą uczestniczyły w programach, które wybierzecie, na pewno nie będą przypadkowe, będą to te Osoby, które właśnie miały się spotkać w tym właśnie momencie. Bardzo polecam całą sobą :), ale decyzja należy do Ciebie, od niej się wszystko zaczyna :).

Agata, bardzo dziękuję i do zobaczenia na szlaku.
Ps. Ach i jeszcze miejsce, miejsce, które stworzyła Agata… tam warto pobyć. Konie – czwórka, tak różnorodna, każdy inny, a jednak w stadzie. Szamanku, dziękuję za towarzyszenie i testowanie moich granic, Nadzieja – było mi dobrze z Tobą, a Ciebie bałam się najbardziej :). Anyż, współpraca i spokój – dzięki, że pokazałeś mi, ze też potrafię :), Fregato, ach Fregato piękna, spokojna, dostojna, osadzona w sobie Istoto – dziękuję!

Katarzyna Warszawska

Katarzyna Warszawska

uczestniczka HorseSensowni

Połączenie energii z delikatnością

To było moje pierwsze tak bliskie spotkanie z końmi. Byłam pod ogromnym wrażeniem połączenia ich wielkiej siły i energii z delikatnością i chęcią współpracy. Podczas warsztatów miałam szczęście przebywać z grupą wspaniałych dziewczyn: każda z innego świata, z różnym doświadczeniem życiowym oraz zawodowym, a jednak łączyła nas jedna historia. To były momenty, kiedy milczenie w odpowiedzi było cenniejsze niż najmądrzejsze rady, kiedy mogłyśmy otworzyć się, licząc na szacunek i zrozumienie, wspierać się, śmiać i płakać. Połączenie tego doświadczenia z pracą z końmi oraz symboliką książki „Biegnąca z wilkami” sprawiło, że te spotkania były jedynymi w swoim rodzaju i będę często do nich wracać. (…) Od Agaty (prowadzącej) bije spokój i pozytywna energia. Tego rodzaju warsztaty są bardzo trudne do zrealizowania – bazujemy na emocjach, skupieniu, pracujemy ze zwierzętami, do których też trzeba mieć odpowiednie podejście. Wszystko zagrało. Agata czuwała nad całością, ale nie narzucała swojego planu, dając potrzebną przestrzeń do wypowiedzi, rozmów, a czasem milczenia. Czułam duże wsparcie jej obecności i odwagę, aby zrobić lub powiedzieć o niektórych rzeczach. Dziękuję!

Joanna Duda

Joanna Duda

uczestniczka Drogi kobiety

Odkrycia do zastosowania w codziennym życiu

Głębokie osobiste doświadczenie na kilku poziomach tj. emocji, myśli, ciała, zachowań. Doświadczenia z końmi (zadania indywidualne i grupowe, obserwacje) w kontekście omawianych tematów oraz baśni z „Biegnącej z wilkami” pozwalały mi na symboliczne, ale i realne wdrożenie ich w życie. Dzięki temu moje refleksje i odkrycia stosuję w codziennym życiu, podczas podejmowania ważnych dla mnie decyzji zawodowych i osobistych. Zabieram ze sobą wiele refleksji, a najważniejsze to: Autentyczność jest zawsze możliwa i dostępna, daje napęd do działania. Przejawia się w tym, że wiem, co czuję, jakie są moje potrzeby, co się dzieje ze mną, jestem w kontakcie z rzeczywistością i świadomie wybieram. Intuicja jest potężną siłą, mogę ją rozwijać np. poprzez moje pasje, relacje z innymi osobami – zawsze warto znaleźć czas na celebrowanie dobrych momentów w naszym życiu, to pokazuje szacunek wobec siebie i innych. Polecam kobietom, które pragną jakiejś zmiany, chcą pełniej i szczęśliwiej żyć, osiągnąć cele zawodowe osobiste, chcą się podzielić swoim doświadczeniem z innymi kobietami.

Agnieszka Mayilov

Agnieszka Mayilov

uczestniczka Drogi kobiety

Absolutnie potężna zmiana

Dokonywanie się zmiany na poziomie niewerbalnym jest największą siłą tych warsztatów. Myślę że wiele osób ma, przynajmniej w zarysie, świadomość swoich trudności czy ograniczeń. Ja taką świadomość również miałam, podobnie jak systematyczną pracę nad sobą. Warsztaty z końmi pozwalają na analizę na głębszym poziomie. Umożliwiają prawdziwe emocjonalne poczucie zmiany, a nie tylko intelektualną wiedzę w jakim kierunku warto iść. W moim przypadku można by powiedzieć, że nie dowiedziałam się o sobie niczego, czego bym nie wiedziała. Ale po raz pierwszy poczułam, że nie tylko „wiem”, ale też „czuję” i umiem wprowadzić to w życie. Takie odczucie jakby nagle trudne kwestie stały się jasne i klarowne. Trudne do ujęcia słowami, poza jednym: jest to absolutnie potężna zmiana.

Agata Kudlik

Agata Kudlik

uczestniczka Drogi kobiety

Akceptacja różnych aspektów życia

Przebywanie z Twoimi końmi było dla mnie czymś magicznym. Wciąż trudno mi znaleźć odpowiednie słowa, kiedy opowiadam o tym innym. Dopiero po powrocie zauważyłam jak bardzo odpoczęłam, jak bardzo udawało mi się być “tu i teraz” i jak bardzo uspokoiły się moje myśli. Najważniejszą dla mnie lekcją jest to, że życie to możliwości, a nie przymus. Że wolność i wybór to też odpowiedzialność. Mam też dużo więcej akceptacji dla różnych aspektów życia. Przestałam się tak spieszyć, nie fizycznie, ale w myślach. Przestałam gonić plany i marzenia, a zaczęłam bardziej przyjmować to co mam teraz. I zaczęłam chodzić wcześniej spać i cieszyć się długimi porankami 🙂 Od koni biorę sobie to co najtrudniej mi opisać.., Ich mądrość, wolność, siłę. Z jednej strony bliskość, a z drugiej niedostępność. Taki rodzaj relacji z koniem, której nie doświadczyłam nigdy wcześniej. Na zasadzie równości, partnerstwa. Jestem ja i koń i każdy ma swoje granice i potrzeby, ale jak jesteśmy na siebie (siebie samych i siebie nawzajem) uważni to możemy się dogadać 🙂 Twoja obecność była dla mnie cudowna – z jednej strony uspokajająca, a z drugiej ożywcza. Poleciłabym ten program mojej siostrze, mamie, przyjaciółce.

Marta Żęcin

Marta Żęcin

uczestniczka Drogi kobiety

Uświadomienie nieświadomości

(…) No ale Szkoła to nie same przyjemności, w końcu bez przesady. Były też trudniejsze kwestie do uświadomienia sobie czyli mówiąc po ludzku, do ogarnięcia. Jedna z nich dotyczy tego, co nieświadome. Do tej pory sprawy były w miarę proste, to co istnieje to jest to, co można zobaczyć lub/i poczuć (innymi słowy to nad czym moja świadomość w ten lub inny sposób panuje) i wszystko to jest poddane w jakimś stopniu kontroli (a raczej iluzji kontroli, jestem byłym ‘control freak’ jeszcze w procesie zdrowienia z tej przypadłości). No i ta Szkoła jasny gwint uświadomiła mi, że nieświadomości co prawda nie widać i nie czuć – ale ona JEST.

Justyna Gawąd

Justyna Gawąd

Uczestniczka Szkoły facylitatorów programów rozwojowych z końmi

Kompendium profesjonalizmu

Miejsce rozwoju niepowierzchownego. Esencjonalne doświadczenia. Zielone światło dla intuicji, prawdy, przestrzeń do głębokiego namysłu, zaproszenie do zajrzenia pod maski. Kompendium profesjonalizmu i wiedzy, tak w odniesieniu do pracy z końmi, jak z przyszłymi uczestnikami warsztatów. Twoje autentyczne otwarcie i dzielenie się umiejętnościami, Spokój i moc. Ze zjazdu na zjazd czułem się coraz bardziej jak uczeń w kontakcie mistrzem Yodą. Dzięki temu jestem teraz bardziej świadom tego, co mam a czego potrzebuję, czuję się lepszy w nawigowaniu przez życie, silniejszy. Rozwinąłem także i ugruntowałem swój warsztat trenerski, jestem gotów by samodzielnie przygotować i poprowadzić warsztaty HAE.

Tomasz Ołdak

Tomasz Ołdak

Uczestnik Szkoły facylitatorów programów rozwojowych z końmi

Głębokie doświadczenie siebie

(…) I teraz, już z prawie rocznej perspektywy, mogę śmiało powiedzieć, że w tamtym czasie doświadczyłem siebie tak głęboko, jak nigdy przedtem. Zwłaszcza analiza mojego kontaktu z końmi w kontekście stanów, uczuć i potrzeb oraz strategii podejmowanych w celu ich realizacji, okazały się zaskakujące. Pozwoliło mi to wejrzeć w głąb siebie i uwolnić to, co wcześniej było nieuświadomione i skrywane pod maskami obaw o to kim boję się być i kim chciałbym, żeby mnie widziano. Ten proces gdy już się rozpoczął, dał mi korzyści natychmiastowe, ale myślę, że równie ważne jest to, że towarzyszy mi już na stałe.(…)

Wiesław Michnowski

Wiesław Michnowski

uczestnik Szkoły Facylitatorów Programów Rozwojowych z Końmi

Żyć swoim życiem

Udział w Szkole Facylitatorów Programów Rozwojowych z Końmi był moim marzeniem. Ta szkoła to niezwykła Przygoda, która rozpoczęła nowy cykl w moim życiu. Zawsze chciałam, aby mój zawód był zgodny z pragnieniami mojego serca. Po szkole Agaty, tak się właśnie stało. Konie kochałam od dziecka. Jeździłam rekreacyjnie. Potem zsiadłam z końskiego grzbietu. Zaczęłam szukać innej drogi do tych niezwykłych zwierząt. Nie miałam jednak jasności, jak mogłabym pracować z końmi. W międzyczasie dużo się wydarzyło. Silnie pracowałam nad swoim rozwojem. Zrezygnowałam z etatu. Założyłam swoją firmę. To była ważna droga. Paradoksalnie konie wróciły do mnie, w chwili gdy “odpuściłam”, kiedy poczułam, że to, co dla mnie ważne, to kontakt i bycie z nimi. Tyle. Kilka miesięcy później zdecydowałam się na szkołę Agaty. Dzisiaj pracuję z końmi i ludźmi. Wiem, że chwila, w której się to zadziało nie jest przypadkowa.  To, co jest piękne w tym, co proponuje Agata, to wzmacnianie i odkrywanie wewnętrznego przywództwa. To przestrzeń, w której jest dużo miłości, zrozumienia i mądrości. To przestrzeń wzrostu i sięgania po nowe możliwości. W swoim tempie. Tu nie usłyszysz jednej recepty na szczęście, tu sama/sam nauczysz się ją tworzyć i realizować w swoim życiu.  Coraz głośniej słyszę swój wewnętrzny głos, który mnie prowadzi. To jest najcenniejszy skarb, który wynoszę z tego niezwykłego doświadczenia.
Szkołę Facylitatorów Programów Rozwojowych z Końmi polecam z całego serca wszystkim, którzy chcą żyć swoim życiem, zbliżyć się do swojego wewnętrznego piękna i przywództwa i, oczywiście, wszystkim tym, którzy kochają konie. To jedna z ważniejszych Przygód w moim życiu. Dziękuję Agata.

Dominika Tarnacka

Dominika Tarnacka

Uczestniczka Szkoły facylitatorów programów rozwojowych z końmi

Szkoła dzięki której wyrastają skrzydła

O szkole facylitatorów dowiedziałam się przypadkiem, grzebiąc w Internecie. Gdy przeczytałam, czym tak naprawdę jest, zachwyciłam się od razu. Nie wiedziałam jednak czy się nadaję do takiej szkoły, a potem do takiej pracy. Moje obawy budził brak wykształcenia psychologicznego, nie miałam też nic wspólnego z coachingiem.
Dlatego najpierw zdecydowałam się na intensywny „Train the trainer”- i to było objawienie. Te warsztaty wywróciły do góry nogami moje życie, zaczęłam inaczej patrzeć na siebie, na otoczenie. Wtedy nie wiedziałam, że to była zaledwie przystawka do tego, co mnie spotkało podczas zajęć w szkole.

Agata Wiatrowska jest demiurgiem. Razem ze swoimi końmi dała mi szansę na dotarcie w głąb siebie, na zmierzenie się z przeszłością i na nowe otwarcie. Dzięki jej szkole wyrosły mi skrzydła. Teraz będę mogła się wiedzą dzielić z innymi.

Agata Wiatrowska – dziękuję z całego serca za szkołę. Dała mi nowe życie.

Monika Filipowska

Monika Filipowska

Uczestniczka Szkoły facylitatorów i Train the trainer

Szkoła dzięki której wyrastają skrzydła

O szkole facylitatorów dowiedziałam się przypadkiem, grzebiąc w Internecie. Gdy przeczytałam, czym tak naprawdę jest, zachwyciłam się od razu. Nie wiedziałam jednak czy się nadaję do takiej szkoły, a potem do takiej pracy. Moje obawy budził brak wykształcenia psychologicznego, nie miałam też nic wspólnego z coachingiem.
Dlatego najpierw zdecydowałam się na intensywny „Train the trainer”- i to było objawienie. Te warsztaty wywróciły do góry nogami moje życie, zaczęłam inaczej patrzeć na siebie, na otoczenie. Wtedy nie wiedziałam, że to była zaledwie przystawka do tego, co mnie spotkało podczas zajęć w szkole.

Agata Wiatrowska jest demiurgiem. Razem ze swoimi końmi dała mi szansę na dotarcie w głąb siebie, na zmierzenie się z przeszłością i na nowe otwarcie. Dzięki jej szkole wyrosły mi skrzydła. Teraz będę mogła się wiedzą dzielić z innymi.

Agata Wiatrowska – dziękuję z całego serca za szkołę. Dała mi nowe życie.

Monika Filipowska

Monika Filipowska

Uczestniczka Szkoły facylitatorów i Train the trainer

Nowy pozytywny styl życia

Kurs ten uświadomił mi jak wiele zależy od mojego nastawienia, nastroju. Jak projekcje zmieniają rzeczywistość i to nie tylko tę końską. Na wiele spraw patrzę teraz inaczej. Dla mnie była to wędrówka w głąb siebie. Obserwowanie jak odmienia się moje życie. Nie chodzi mi tylko o wykonywanie zadań z koniem (one były pomocne), ale głównie o zmiany nastawienia do różnych sytuacji. W moim odczuciu możliwość określenia faktów i opinii w życiu codziennym bardzo je ułatwia, wprowadza większy spokój, mniej nerwów. Określenie potrzeb i werbalizowanie ich zmieniło nasze rodzinne zwyczaje. Otwarło nowy rozdział. Prowadzimy dialog, czasem nawet bez słów. Co do relacji z koniem, to też się zmieniły. Słuchamy się nawzajem. To niesamowite jak koń chce z nami przebywać i rozmawiać. Wystarczy tylko być tu i teraz. Czasem odpuszczam nasze spotkanie, wiedząc że i tak nie będę z koniem duchem tylko ciałem. Kiedyś bym na to nie wpadła.

Po tym kursie nic już nie będzie takie jak przedtem. Ja się zmieniłam. I dobrze mi z tym, choć nie było łatwo pracować z samą sobą. Dziękuję za pokazanie innej drogi do porozumienia. Chciałam tylko porozmawiać z moim koniem, a znalazłam nowy pozytywny styl życia.

Aleksandra  Kochańska

Aleksandra Kochańska

uczestniczka kursu online "Odkryj tajemnice koni i usłysz co chce powiedzieć koń"

Prawdziwy dialog z koniem

Kurs „Odkryj tajemnice koni” jest niezwykłą drogą rozwojową, która daje możliwość zobaczenia, tego co wcześniej było ukryte i wejście w prawdziwy DIALOG z końmi, ze sobą i ze światem. Aby ten dialog był możliwy, musimy wiedzieć, co tak naprawdę „mówimy” do koni i pozwolić im na „mówienie” do nas. Kolejne moduły prowadzone przez Agatę prowadzą w głąb tej komunikacji, w taki sposób, że to co wydawało się niemożliwe z końmi, staje się codziennością. Pomimo przejścia wielu różnorodnych warsztatów z końmi i poznania różnych koncepcji, a także wielokrotnego doświadczania działania Agaty jako facylitatora na warsztatach na żywo, a nawet już po zostaniu facylitatorem programów rozwojowych z końmi, jestem zaskoczona kolejnymi odkryciami, które zrobiłam dzięki temu kursowi. Myślę, że może być transformującym doświadczeniem dla wielu osób i co ważniejsze: to nie dotyczy tylko porozumienia z końmi! Konie są tu drogą do lepszego rozumienia siebie i innych.

Dla osób, które chcą prowadzić programy rozwojowe z końmi czy pracują z ludźmi i końmi w roli insturktora czy hipoterapeuty, ten kurs to “must have”. Bez rozumienia siebie i chęci zrozumienia konia (lub w ogóle dopuszczenia myśli, że może się tego nie rozumie) uczenie innych czy pomaganie innym staje się szkodliwe. Kurs on line może być początkiem tej drogi, która nigdy się nie kończy 😉

Joanna Borysiewicz-Gardeła

Joanna Borysiewicz-Gardeła

uczestniczka kursu online "Odkryj tajemnice koni i usłysz co chce powiedzieć koń"

Poszerzenie samoświadomości

Moduły kursu były dobrze ułożone wg mnie, prowadziły świadomość i uważność w kolejne połączone ze sobą zagadnienia. Nagrania Agaty bardzo go wzbogaciły.Ten kurs poleciłabym osobom, które chcą poszerzyć swoją świadomość w byciu ze sobą, z końmi, w ogóle z ludźmi w świecie. Także tym, którzy będąc na ścieżkach swego rozwoju chcą w krótkim czasie zrobić sobie podsumowanie, co jest ważne w życiu. Dla mnie ten kurs był pomocny przy uświadomieniu , że własna intuicja pomaga w relacji z koniem, a świadomość siebie i szczerość wobec siebie i konia czyni CUDa 🙂 czekam na kolejny kurs w zakresie relacji ……. mam poczucie że to temat rzeka 🙂

Sylwia Dusza

Sylwia Dusza

uczestniczka kursu online "Odkryj tajemnice koni i usłysz co chce powiedzieć koń"

Zaklinaczka koni

 
Odkryj Tajemnice Koni i Usłysz Co Chce Powiedzieć Koń był moim pierwszym kursem online w jakim brałam udział. Nie wiedziałam czego się spodziewać tym bardziej, że temat jest zagadkowy. Akurat po raz pierwszy podjęłam się opieki nad koniem i potrzebowałam pomocy. Gorąco polecam! Jeśli zależy komuś na zbudowaniu relacji z koniem opartej na zrozumieniu, zaufaniu i przyjaźni to ten kurs jest jak najbardziej dla niego. O ile zdążyłam się zorientować są to metody nowatorskie w świecie koniarzy. Do tego stopnia, że zostałam uznana za Zaklinaczkę Koni. Co więcej nabytą wiedzę wykorzystuję w relacjach z moimi psami, a nawet z ludźmi. Dziękuję Ci Agato i dziękuję tym uczestnikom kursu, którzy odważyli się dzielić swoimi doświadczeniami! Mam nadzieję spotkać się z Wami znowu na następnym kursie.

Anna Koula

Anna Koula

uczestniczka kursu online "Odkryj tajemnice koni i usłysz co chce powiedzieć koń

Konie wysyłają nam sygnały

Chciałam bardzo podziękować Pani Agacie i wszystkim uczestnikom za wsparcie i cenne wskazówki. Dzięki temu, że trafiłam na kurs, Migawka jest dzisiaj ze mną. Moje podejście do niej i do siebie całkowicie się zmieniło. Już się na nas nie denerwuję, pozwalam na więcej (oczywiście w granicach rozsądku), odpuszczam i przede wszystkim słucham tego, co chce mi powiedzieć, przekazać swoim zachowaniem. Dzięki temu bardzo mi zaufała, a ja ufam jej. Chodzimy same w teren (co wcześniej było niemożliwe) i jest nam ze sobą dobrze.

Chciałam tylko powiedzieć, że konie wysyłają nam mnóstwo sygnałów, których my niekoniecznie chcemy słuchać. Wiele rzeczy, których od Niej wymagałam ona po prostu nie była w stanie zrobić. Gdybym nie przeszła z Wami kursu i nie zaczęła patrzeć na Migawkę z innej perspektywy, pewnie nadal nie szukałabym przyczyny, tylko myślałabym, że jest wredna, że potyka się o własne nogi, bo jest niezdarna, że jest leniwa, albo tłumaczyłabym to tym, że mnie nie lubi, że jestem beznadziejna, bo nie potrafię sobie poradzić z koniem. Niedawno lekarz weterynarii stwierdziła u Migawki syndrom wobblera, jest to nieuleczalna choroba neurologiczna, inaczej syndrom chwiejności. To przez tą chorobę broni się przed kłusem na kole, bardzo niepewnie czuje się na krótkiej lonży, potyka się, boi się cofnąć i czasami potrafi mnie nadepnąć tylnymi nogami. Całe szczęście choroba nie postępuje, a my zrobimy wszystko, żeby tak zostało do końca życia. Jeszcze raz dziękuję Pani Agato za szansę którą nam Pani dała.

Elżbieta

Elżbieta

uczestniczka kursu online "Odkryj tajemnice koni i usłysz co chce powiedzieć koń"

Od unikania tematów do otwartej dyskusji

 

Dzięki obserwacji innych osób i ich interakcji z końmi mogliśmy się lepiej poznać. Jeśli ktoś chce budować samoświadomość, i taką samoświadomość zespołową, myślę, że jest to jedno z wyjątkowych doznań, które każdy potem pamięta i odwołuje się do tych interakcji w codziennej pracy z innymi ludźmi. (…) Po tym wydarzeniu, po powrocie, zespół, którym kieruję, był w stanie przejść przez taki etap unikania tematów i traktowania pewnych tematów jak tematy tabu do takiej sytuacji, w której rzeczywiście bardzo otwarcie jesteśmy w stanie dyskutować, nie tylko na tematy profesjonalne, ale też na wszelkie problemy i wyrażać różne opinie. Łatwiej nam się ze sobą dyskutuje o tematach trudnych. Na dzień dzisiejszy to, gdzie firma jest, po części, zawdzięczamy też temu, że staliśmy się bardziej świadomi siebie, a w tym pomogło nam to szkolenie z końmi.

Tomasz Buraś – Prezes Zarządu DHL

Tomasz Buraś – Prezes Zarządu DHL

po programie dla organizacji

Wsparcie efektywnych sieci współpracy

 

Dla mnie osobiście uczestnictwo w warsztatach HorseSense było niezwykłym egzystencjalnym przeżyciem. Uczestniczyłam tam z własnym zespołem i doświadczyłam jak obnażająca i jednocześnie budująca, i wzmacniająca jest praca z końmi bez przemocy. W moim poczuciu propozycja programów HorseSense wspiera budowanie efektywnych sieci współpracy, które mogą być odpowiedzią na wyzwanie cywilizacyjne, przed którym stoją aktualnie organizacje. Cały warsztat z końmi to nie jest zabawa. To jest bardzo głęboka praca nad budowaniem relacji.

Dorota Jakubowska – Prezes Grupy TROP

Dorota Jakubowska – Prezes Grupy TROP

po programie dla organizacji

Metoda dla nowoczesnych firm, które szukają nietypowych rozwiązań.

 

Mogłam siebie poznać od wewnątrz, w niekonwencjonalny sposób. Było takie doświadczenie, że miałam przekonać konia do ruchu flagą. Ja tak bardzo w to wierzyłam, że mi się uda, że nie miałam z tym problemów. Zrozumiałam wtedy jak wielkie znaczenie mają nasze wewnętrzne przekonania. Wykorzystuje to teraz w mojej pracy codziennej. To jest metoda dla nowoczesnych firm, które szukają nietypowych rozwiązań. Coaching czy mentoring to metody tradycyjne, tu też musi być chemia między coachowanym, a coachem. Konie natomiast przez to, że milczą i reagują na to, co mamy w środku i na to co myślimy, mogą być wspaniałym narzędziem do poczucia tego, jak to jest ważne: co czujemy i myślimy. Byłam na tym szkoleniu w ważnym momencie zmiany zawodowej (zmiana działu) i to doświadczenie mi bardzo pomogło. Dodatkowo, wartością dodaną była pomoc w moich wystąpieniach publicznych. Często wypowiadam się dla dużych grup. Wtedy kluczowe jest, żeby być pewnym tego, co chce się powiedzieć. I to właśnie konie pozwoliły mi uwierzyć w siebie i wzmocnić swoją pewność siebie. Dlatego też serdecznie polecam 🙂

Monika Waligóra – Dyrektor ds. komunikacji i PR w DHL

Monika Waligóra – Dyrektor ds. komunikacji i PR w DHL

po programie dla organizacji

Spotkaj się ze mną i moimi końmi

Doświadczenie programu rozwojowego

jest jedyne w swoim rodzaju!

Zapraszam

10 kroków do zwiększenia swojej siły wewnętrznej [E-book]