en en en
10 kroków do zwiększenia swojej siły wewnętrznej

Wpisz swój adres email, aby bezpłatnie otrzymać poradnik PDF.

Autentyczna i spójna komunikacja

Spotkanie z mistrzami komunikacji niewerbalnej. Poszukiwanie spójności na poziomie emocji, myśli, ciała i ducha.

Świadome przywództwo

Przywództwo jest nieustającym uczeniem się i wyciąganiem wniosków. Ekspertyza i to co wiemy – nie jest tu  wystarczające. Ważna jest wizja. Liczą się bardzie pytania, niż odpowiedzi. Zauważanie, a nie wiedzenie.

Horse-Sense czyli mądrość życiowa

Uruchamianie rozwiązań z szacunkiem do tego co historyczne i otwartością na nowe. Wzmacnianie działań w oparciu o ponadczasowe i uniwersalne wartości.

Międzynarodowy know-how i autorskie podejście

Współtworzymy międzynarodową sieć facylitatorów. Prowadzimy kompleksowe szkolenia facylitatorów.

Ośrodek

Głęboki kontakt z naszymi uczestnikami, rozumienie ich procesów rozowojowych i przyczynianie się do zmian i transformacji w ich życiu jest naszą misją. Z przyjemnością dzielimy się niektórymi opisami, które powstały jako świadectwa tych dróg. Refleksje dotyczą różnych programów, których wszystkich fundamentem jest podejście humanistyczne:

Co pokazały mi warsztaty?
Ostatni miesiąc był dla mnie emocjonalnym rollercosterem, a zeszły rok wymeczyl mnie psychicznie.
Warsztaty uświadomiły mi że po pierwsze nie muszę wchodzić w stare mechanizmy które znam, lecz dobrze jest ponieść się przestrzeni i jej zaufać, zobaczyć co przyniesie.
Zrobić nawet krok w tył i poczekać na rozwój wydarzeń.
Warsztaty również dodały mi otuchy że konie jednak mnie słyszą i odpowiadają na moje myśli i emocje.
Dowiedziałam się również że pod wpływem ekscytacji, emocji mogę mogę nie dojść do celu i warto zachować spokój ducha.
Czasem mogę dac prowadzić się komuś, zaufac jego wyborom, może i omina mnie zadania które zaplanowałam ale też może być fajnie i mogę doznać coś nowego.
Czuję się też jakbym miała białą kartkę i zaczynała podróż od nowa,bez żadnych przeszkadzajacych uczuć:)

Katarzyna Kluczyńska

 

Do tej pory sprawy były w miarę proste, to co  istnieje to jest to, co można zobaczyć lub/i poczuć  (innymi słowy to nad czym moja świadomość w ten lub inny sposób panuje) i wszystko to jest poddane w jakimś stopniu kontroli (a raczej iluzji kontroli, jestem byłym ‘control freak’ jeszcze w procesie zdrowienia z tej przypadłości). No i ta Szkoła jasny gwint uświadomiła mi, że nieświadomości co prawda nie widać i nie czuć – ale ona JEST. Niby o tym wiedziałam ale jakoś miło było jednak o tym nie pamiętać. Moja nieświadomość (podświadomość, nadświadomość, whatever) jest i zachodzą tam różne procesy… jak to się mówi? …poza moją świadomością ?! Swoją drogą nie jest to jakiś oksymoron? No i co z tą moją kontrolą  w s z y s t k i e g o  skoro ja nawet nie kontroluję swojej własnej świadomości? A konia?  A Życie?!? 

Szkoła to Agata, Jej konie i Grupa, której będzie mi szczególnie brakować. Stworzyliśmy przestrzeń, w której można było płakać (głównie ja), śmiać się do rozpuku, przestrzeń w której nikt nikogo nie pouczał, nie udzielał rad ani nie dawał  tak zwanych ‘zwrotów’, przestrzeń,  w której można było swobodnie mówić co się myśli a miesiąc później myśleć już coś innego.

Justyna Gawąd