en en en

Przywództwo i podążanie

24 lipiec 2016, autor: Agata Wiatrowska

Przywództwo i podążanie

Przywództwo i podążanie – dwie strony tej samej monety

  • o tym jak konie uczą nas, że razem z uczeniem się przywództwa trzeba uczyć się podążania

 

„Prowadź, prowadź, podążaj, prowadź, podążaj” – wydaje mi się, że to mógłby być monolog jednej z klaczy-trenerek (Ariany), z którą współprowadzę programy rozwojowe od 2011 roku. W tym wpisie chciałabym podzielić się moimi wnioskami i doświadczeniem z nią w obszarze przywództwa i podążania. Ariana nauczyła mnie i uczestników moich programów, że podążanie nie jest „ gorszą” aktywnością, a fundamentem każdego przywództwa. Żeby być dobrym liderem, trzeba być też dobrym podążającym.  Konieczne jest wiedzenie czym jest podążanie i szanowanie tego.

 

Czy przywództwo jest możliwe bez podążania?

 

Nie, to stany komplementarne, się uzupełniające. Jedno nie może istnieć bez drugiego. W różnorodnych programach na całym świecie konie towarzyszą w programach rozwoju przywództwa. To było też moje doświadczenie. Prowadzę programy z przywództwa ponad 10 lat. Pomimo, że byłam dość otwarta (przynajmniej tak siebie postrzegałam) na mądrość płynącą od koni w tym obszarze, zajęło mi 7 lat, żeby zauważyć, że czegoś brakuje w takim ujęciu tematu: brakuje wystarczającej uważności i świadomości znaczenia podążania w całym procesie.

 

Podążanie jest aktem, umiejętnością i postawą.

 

Szczególnie teraz kiedy ludzie szukają sposobów na bardziej świadome, autentyczne i mądre przywództwo. W dawnych praktykach przywództwo było połączone z władzą i rządzeniem, mniej dbano o ten aspekt i nie było też to konieczne przy tamtych metodach. Teraz podmiotowość podążających staje się coraz ważniejsza i podążający dostaje lub sięga po prawo mówienia „tak” lub „nie” w stosunku do sposobu, tematu i energii przywództwa. Z podmiotowym podążającym proces przywództwa składa się w 50% z przywództwa i w 50% z podążania. Zauważenie tego czyni różnicę.

 

Ariana – koń trener  – uczestniczy w programach 7 lat. Jest klaczą przewodniczką, kochającą źrebaki matką. Uwielbia uczyć inne konie – nowych członków stada, młodziki, starsze konie, które zachowują się w sposób sprawiający dyskomfort w stadzie. Rozwinęła się w kierunku konia trenera bardzo szybko. Jak tylko odkryła co jest do zrobienia zaczęła prowadzić ludzi, żeby stawali się przyzwoitymi członkami ludzkiego stada. Jej specjalizacja – uczenie działania jako lider lub podążający w zależności od sytuacji – na początku była dla mnie nawet dość niekomfortowa i odbierałam ją jako trudną dla uczestników. Wymagała zabierania się za sprawę poważnie (żadnych ludzkich żarcików ze sprawy), 100% uważności i bycie obecnym. Jeśli nie, opuszczała nas. Natomiast jeśli zostawała każdy mógł być pewien, że obdarzy go niepowtarzalną lekcją z obszaru przywództwa i podążania. Czego uczyła? Przybliżę jedną lekcję, którą zaliczam do kluczowych.

 

Osobiste działanie przywódcze jest zawsze połączone z osobistym działaniem podążającym.

 

Kiedy działamy – np. robimy krok, ruch, wskazujemy coś palcem, decydujemy się na jakąś myśl, decydujemy się na jakąś emocję – jednocześnie przewodzimy i podążamy. Np. żeby zrobić krok do przodu część naszych mięśni prowadzi, a część mięśni podąża. Żeby podjąć jakąś decyzję prowadzimy z jedną opcją, a część nas samych, która może chciałaby inną opcję – podążą. Jeśli w tym obszarze występują zakłócenia musimy włożyć dodatkową energię, żeby zająć się tą sytuacją i rozwiązać wewnętrzny konflikt. Kiedy pracuje z końmi w trakcie programów rozwojowych to jest jeden z pierwszych obszarów, które wymagają zajęcia się w trakcie rozwoju: usunięcie wewnętrznych konfliktów między prowadzeniem, a podążaniem.

Oprócz procesów przywództwa i podążania w ramach naszego ciała, myśli, emocji i ducha działamy w kontekście sytuacji/świata zewnętrznego. W tym obszarze ważne jest nasze podejście i dialog (lub jego brak) z przeznaczeniem. Przeznaczeniem rozumianym jako wydarzającej się poza nami części rzeczywistości – wydarzającej się ciągle. Za przeznaczeniem można podążać lub z nim walczyć. Przeznaczenie nie daje opcji przywództwa. Konie są mistrzami w podążaniu za przeznaczeniem i byciu w dialogu z nim. W sytuacji uczenia prowadzą nas w kierunku podobnych umiejętności i podejścia.

Zintegrowanie przywództwa i podążania w każdym kroku zarówno wewnętrznie jak i zewnętrznie przynosi radosny, silny i znaczący sposób przeżywania życia.

 

Choć droga w tym kierunku wymaga czasem pokonania niejednego zakrętu.

 

Agata Wiatrowska - Horsesense.pl

Agata Wiatrowska - prowadzi HorseSense – ośrodek programów rozwojowych z końmi. Jest pionierką pracy z końmi w rozwoju ludzi w Polsce. Wprowadziła Horse Assisted Education do Polski w 2005 roku.

HorseSense powstało z połączenia misji wspierania ludzi w rozwoju i pokazania światu nieodkrytego potencjału koni – jako nauczycieli i przewodników. Agata jest certyfikowanym facylitatorem programów rozwojowych z końmi (certyfikat mistrzowski EAHAE, licencja HorseDream), certyfikowanym coachem i trenerem II stopnia. Posiada międzynarodową akredytację do szkolenia facylitatorów programów rozwojowych z końmi wydaną przez European Assosiation of Horse Assisted Education.

Jest autorką książek o rozwoju z końmi: „Koń jako trener. O programach rozwojowych z końmi oraz lekcjach od koni-trenerów”, 2016 oraz „Menedżer uczy się od koni” 2013.