en en en

Nie każdy koń to trener

24 wrzesień 2015, autor: Agata Wiatrowska

Nie każdy koń to trener

Z pojęciem koń jako trener spotkałam się pierwszy raz w 2006 roku  poznając Gerharda Krebs, założyciela HorseDream. Jego praca i jego konie trenerzy są nadal dla mnie wielką inspiracją i drogowskazem.

 

Dlaczego nie każdy koń jest trenerem?

Koń jak trener oznacza konia, który został specjalnie przygotowany do pracy w programach rozwojowych. Oznacza też koncepcję, w której to doświadczenia z koniem są katalizatorem zmiany i  uczenia się. Człowiek, w tym procesie prowadzi doświadczenia i facylituje wyciąganie wniosków.

Do zadań facylitatora należy też stworzenie takiej relacji z końmi, żeby one mogły być trenerami, projektowanie doświadczeń i dbanie o bezpieczeństwo zarówno uczestnika jak i konia.

Koń w tym procesie jest partnerem, który podejmuje rolę trenera dobrowolnie.

Ma możliwość jej nie podjąć lub z niej zrezygnować jeśli tego będzie potrzebował. Odpowiednie podejście owocuje pewnym siebie, kontaktowym i radosnym koniem z własną inicjatywą. Wypracowana relacja facylitatora z końmi i dbanie o nie w trakcie programów skutkuje poczuciem bezpieczeństwa konia wobec różnych uczestników. Poczucie bezpieczeństwa natomiast jest koniecznym warunkiem, żeby koń wchodził w relację z uczestnikami poza schematem posłuszny-nieposłuszny. Koń niepewny siebie będzie posłuszny w momencie kiedy ktoś będzie wywoływał w nim strach. A to skutkuje doświadczeniami, które promują wpływ przez strach i kontrolę oraz uniemożliwiają autentyczny kontakt i dialog czyli dokładną odwrotność tego czego szukamy np. w świadomym przywództwie, rodzicielstwie czy budowaniu relacji.

 

Na poczucie bezpieczeństwa wpływa głównie relacja facylitatora z końmi i wynikające z tego ich doświadczenie. Konie potrzebują pewnego czasu, żeby „wrosnąć” w rolę trenerów i trzeba je w tym wspierać. Te same konie mogą pracować z jedną osobom, a zupełnie nie podejmować roli trenera z inną. Wynika to zazwyczaj właśnie z ich poczucia bezpieczeństwa. Facylitator i jego konie trenerzy to zespół. Tworzy się i przechodzi przez różne fazy, w tym sensie jest to bardzo prawdziwy, żywy i autentyczny organizm. Przygotowanie koni nie polega na uczeniu ich czegoś, jest to raczej proces budowania relacji, w której pozwala się koniowi być sobą, podejmować decyzję, mówić „nie”, ustanawiać kontakt na własnych warunkach.

 

Jakie muszą być zatem konie trenerzy, żeby pracować z nimi w trakcie szkoleń i coachingu z końmi?

Odpowiedź brzmi: bezpieczne, zdrowe, radosne, pewne siebie, lubiące kontakt z ludźmi, umiejące powiedzieć „nie”, prowadzące zwykłe końskie życie.

Co powoduje, że takie się stają? Jest to wynik ich dobrego codziennego życia gdzie mogą być po prostu końmi i cieszyć się czasem ze swoim stadem. Drugim istotnym elementem jest także ich radość ze specjalnej relacji z człowiekiem bazującej na szacunku i zaufaniu. Relacja tworzy się częściowo poprzez spędzanie z końmi czasu pomiędzy programami, ale przede wszystkim w trakcie tych programów.

 

Co robię w trakcie spotkań z końmi trenerami pomiędzy warsztatami:

  • Promuję, kiedy to tylko możliwe ich pewność siebie
  • Pozwalam im decydować, kiedy tylko to jest możliwe
  • Nie oczekuję „posłuszeństwa”, oprócz sytuacji, kiedy to jest koniecznie niezbędne
  • Staram się nie tworzyć jakiegoś rodzaju „zależności” wobec mnie
  • Nie warunkuję ich „jeśli zrobisz to” to „wydarzy się to”

 

Coś co „trenuje” jednak z końmi trenerami to zaznajomienie ich z zachowaniami ludzi nie mającymi doświadczenia z końmi. Pomaga mi  w tym pokazywanie słabości np. okazywanie koniom, tego, że się mylę i popełniam błędy, że nie wiem.

 

Równie ważne jest jednak tworzenie relacji w trakcie szkoleń czy coachingu już z uczestnikami.

Pracuję z końmi w oparciu o taki „niepisany” kontrakt, że zrobię wszystko, żeby to było dla nich dobre doświadczenie, żeby czerpały z tego przyjemność i także się w trakcie tych doświadczeń rozwijały.

Kontrakt ten wyraża się m.in. poprzez:

  • Przedstawianiu ich uczestnikom jako pewne siebie i wrażliwe istoty, które mają prawo powiedzieć nie i decydować o sobie.
  • W trakcie samych doświadczeń zachęcam uczestników do wyjścia poza szukanie „posłuszeństwa” u konia (w celu np. potwierdzenia swojej sprawności0, a raczej do szukania relacji, w której jest dobrowolność, dialog, spotkanie, prawo do „nie”.
  • Zapraszam do zauważenia, że w relacji zarówno osoba jak i koń mają prawo do swojej sfery komfortu, decydowania o swoim ciele, mówienia nie, wyrażania siebie.
  • Konie mogą wybierać sobie doświadczenia, które lubią i mogą skończyć każde doświadczenie kiedy tego potrzebują.

 

Doświadczenia zaprojektowane są w taki sposób, żeby konie tez miały możliwość wpływu na człowieka.  Z dojrzałymi końmi trenerami linka służy równie często do prowadzenia człowieka przez konia, jak i odwrotnie. Konie mając pewność siebie i prawo do własnego zdania mogą w relacji z człowiekiem reagować zgodnie z końską intuicją. A właśnie w tej intuicji jest klucz do lekcji jakich szukamy.

Tak stworzona przestrzeń jest bardzo ważnym i rozwojowym doświadczeniem. Owocuje wzrostem u nich pewności siebie, odkrywaniem swojego potencjału, rozwijaniem umiejętności mówienia nie i zaznaczania swoich granic. Konie np. wiedzą, że mogą w każdym momencie opuścić ćwiczenia czy pójść sobie odpocząć, to że sobie na to pozwalają rozwijało się z każdym szkoleniem. Zazwyczaj jednak „pchają” się same do doświadczeń i jest do dla nich zabawa, której nie chcą przerywać. Chęć do uczestnictwa również rośnie wraz z doświadczeniami kształtowania rzeczywistości na swoich warunkach.

 

Dzięki temu konie stają się pewnymi siebie koniobowościami, które są w stanie pomóc ludziom:

  • Rozwijać zaufanie
  • Wierzyć w siebie i innych
  • Zauważać granice własne i innych (ze szczególną uwagą na osoby i istoty, który ich mogą nie umieć/nie móc wyrażać: dzieci, zwierzęta, osoby z „niższą” psychologiczną rangą)
  • Mieć wpływ, ale przy tym uważnie obchodzić się z „władzą”
  • Rozpoznawać cele i je osiągać
  • Podchodzić świadomie do wyzwań i je pokonywać
  • Rozwijać pewność siebie, która pozwala zamienić kontrolę na reagowanie w „tu i teraz”

I wiele innych.

 

A poniżej filmik z różnymi scenami z moimi końmi trenerami Empatią i Petronelą.


 

Agata Wiatrowska - Horsesense.pl

Agata Wiatrowska - prowadzi HorseSense – ośrodek programów rozwojowych z końmi. Jest pionierką pracy z końmi w rozwoju ludzi w Polsce. Wprowadziła Horse Assisted Education do Polski w 2005 roku.

HorseSense powstało z połączenia misji wspierania ludzi w rozwoju i pokazania światu nieodkrytego potencjału koni – jako nauczycieli i przewodników. Agata jest certyfikowanym facylitatorem programów rozwojowych z końmi (certyfikat mistrzowski EAHAE, licencja HorseDream), certyfikowanym coachem i trenerem II stopnia. Posiada międzynarodową akredytację do szkolenia facylitatorów programów rozwojowych z końmi wydaną przez European Assosiation of Horse Assisted Education.

Jest autorką książek o rozwoju z końmi: „Koń jako trener. O programach rozwojowych z końmi oraz lekcjach od koni-trenerów”, 2016 oraz „Menedżer uczy się od koni” 2013.